Co trzeci Polak mieszka w budynku ogrzewanym węglem

28.01.2019 16:35

Jak pokazują badania Kantar TNS co trzeci Polak mieszka w budynku ogrzewanym węglem. W poprzednim sezonie grzewczym koszty zaopatrzenia w ten surowiec wzrosły ok. 6,5 proc. W obecnym sezonie może to być około 11,5 proc.

Co trzeci Polak mieszka w budynku ogrzewanym węglem. Podwyżki cen węgla fot. small smiles/Shutterstock (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Za raport odpowiada Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, skupiająca ponad sto podmiotów dysponujących ponad 350 składami węgla w całej Polsce.

W ocenie prezesa Izby Łukasza Horbacza, sytuacja osób ogrzewających swoje domy i mieszkania węglem w ciągu ostatniego roku pogorszyła się.

- Przeprowadzone w końcu 2018 roku przez Kantar TNS badania dotyczące wydatków ponoszonych przez gospodarstwa domowe na zakup węgla do celów ogrzewania pokazują, że położenie tej grupy obywateli jest coraz gorsze – rosnące ceny węgla utrudniają im spełnianie podstawowych potrzeb w zakresie ogrzewania - powiedział Horbacza.

Ile Polacy wydają na zakup węgla?

Jak wskazano w opracowaniu, w minionym sezonie grzewczym 2017/2018 Polacy, wykorzystujący węgiel do ogrzewania swoich gospodarstw domowych, wydali na jego zakup średnio 2699 zł.

To o około 6,5 proc. (165 zł) więcej niż w poprzednim sezonie grzewczym. Wydatki te stanowiły przeciętnie ponad 11 proc. dochodów ich gospodarstw domowych. Co trzecie gospodarstwo domowe wydało na zakup węgla co najmniej 10 proc. swoich dochodów.

- Według definicji Unii Europejskiej, te gospodarstwa znajdują się w sytuacji ubóstwa energetycznego - widoczna jest tu tendencja wzrostowa w porównaniu do 2017 roku. Trzeba też zauważyć, że 10 proc. najuboższych gospodarstw domowych ogrzewających się węglem wydaje na jego zakup węgla aż 20 proc. domowego budżetu - wskazał Horbacz.

Ocenił, że około 20-procentowy udział węgla w domowym budżecie dotyczy około 480 tys. polskich gospodarstw domowych.

Ile gospodarstw jest ogrzewanych węglem?

Dwie trzecie kupujących węgiel na potrzeby gospodarstwa domowego spodziewa się wzrostu wydatków na zakup węgla w obecnym sezonie grzewczym - prognozowany średni wzrost kosztów zaopatrzenia w to paliwo sięga ponad 11,5 proc.

Oznaczałoby to wydatki większe o ok. 311 zł. Tym samym średnia kwota wydawana na zakup węgla wzrosłaby powyżej 3 tys. zł. Prognozy te będzie można zweryfikować po zakończeniu sezonu grzewczego.

Z badania wynika także, że - mimo ponoszonych wydatków na zakup opału - 19 proc. gospodarstw ogrzewanych węglem doświadcza dyskomfortu cieplnego w okresie grzewczym.

Co Polacy sądzą o podwyżkach cen węgla?

52 proc. ankietowanych użytkowników węgla wskazało, że jego zakup stanowi dla nich duże lub bardzo duże obciążenie finansowe.

- Tym samym każdy wzrost wydatków na realizację potrzeb energetycznych może pogłębiać już i tak dość trudną sytuację tych podmiotów. Niestety, zarówno eliminacja z rynku najtańszych paliw - na skutek wejścia przepisów o monitorowaniu jakości paliw - jak i kotłów niespełniających wymaganych norm emisyjności, pogarsza możliwości zaspokojenia potrzeb energetycznych przez coraz większe grono podmiotów - ocenił prezes Izby.

Respondenci oceniają, że rządowe i samorządowe działania mające przeciwdziałać smogowi, spowodują dalszy realny wzrost kosztów węgla.

Jednocześnie - jak wynika z innego badania przeprowadzonego wcześniej przez CBOS - ponad 43 proc. badanych nie zgodziłaby się na podwyżki opłat związanych z ogrzewaniem, po to, by tym samym przyczynić się do ograniczenia zanieczyszczenia powietrza.

W ocenie Izby, Polacy sceptycznie podchodzą do ponoszenia zwiększonych kosztów ogrzewania gospodarstw domowych dla poprawy jakości środowiska naturalnego.

- Martwi nas brak systemowych rozwiązań i skutecznych mechanizmów, mogących pomóc licznej grupie Polaków z uporaniem się z rosnącymi kosztami ogrzewania oraz uchronieniem ich od zjawiska ubóstwa energetycznego i jego negatywnych skutków. Bez nich w nadchodzących latach sytuacja życiowa coraz większej części społeczeństwa będzie się pogarszała - prognozuje Łukasz Horbacz.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń