Brexit bez umowy może przynieść Polsce 1,8 mld zł straty

03.04.2019 19:41

Unia Europejska wprowadzi kontrole celne niezwłocznie po brexicie bez umowy - ostrzegł w środę Pierre Moscovici, unijny komisarz ds. gospodarczych. Z kolei według Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) polski eksport po twardym brexicie może stracić ponad 1,8 mld zł.

Brexit. Polski eksport może stracić nawet 1,8 mld zł w przypadku braku umowy fot. ISABEL INFANTES/AFP/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Brexit, który był planowany na 29 marca tego roku, nadal stoi pod znakiem zapytania. Izba Gmin do tej pory odrzuciła wszystkie alternatywne sposoby uregulowania dalszych relacji z Unią Europejską.

Jeśli to 12 kwietnia nie zostanie przyjęte porozumienie wynegocjowane przez brytyjski rząd Theresy May, może dojść do tzw. twardego brexitu. 

Co się stanie po brexicie?

- Unijny kodeks celny będzie stosowany na wszystkie towary przybywające z Wielkiej Brytanii - przekazał na konferencji prasowej Pierre Moscovici. Oznajmił też, że musi on być stosowany tak szybko, jak państwo to wyjdzie ze Wspólnoty.

Komisarz dodał, że w przypadku brexitu bez umowy wprowadzony zostanie nowy system kontroli celnych. - To nie oznacza, że będziemy systematycznie sprawdzać każdą ciężarówkę. Będziemy kontrolować towary na podstawie analizy ryzyka - wyjaśnił.

Przyznał, że unijne firmy handlujące z Wielką Brytanią muszą być gotowe na dodatkowe koszty oraz zwiększoną biurokrację.

- Bez porozumienia o wyjściu aktywność tysięcy europejskich firm i podróżujących będzie zakłócona przez wprowadzenie kontroli celnych - oświadczył.

Ile Polska straci z powodu brexitu?

W przypadku twardego brexitu na skutek przywrócenia ceł polski eksport do Wielkiej Brytanii może zmniejszyć się o 1,846 mld zł, czyli o niespełna 3,2 proc. - ocenił Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) w najnowszym wydaniu „Tygodnika gospodarczego PIE”.

"Opublikowana w marcu taryfa celna Wielkiej Brytanii rzuca nowe światło na kształtowanie się polskiego eksportu na rynek brytyjski, gdyż w sytuacji wyjścia z UE bez umowy Wielka Brytania przyjmie swoją taryfę celną" - wskazują eksperci PIE.

Przewidziany w tej taryfie poziom ochrony celnej rynku brytyjskiego będzie wyraźnie niższy, niż gdyby Wielka Brytania przyjęła jako swoją taryfę celną UE - podkreślono. "Cło w przywozie do Wielkiej Brytanii przewidziano dla zaledwie 469 linii taryfowych – około 5 proc. pozycji w taryfie (dla porównania w taryfie UE jest to około 70 proc.)" - przekonuje PIE.

Jak wskazuje PIE, cłem zostałby objęty m.in. przywóz autobusów (cło w wysokości 10-16 proc.), samochodów osobowych (10 proc.), dostawczych i ciężarowych (10-22 proc.) oraz motocykli (3-8 proc.), a także odzieży (zazwyczaj 12 proc.), mięsa i przetworów z mięsa (nawet powyżej 50 proc. na niektóre produkty), nawozów azotowych i wieloskładnikowych (6,5 proc.), ceramicznych naczyń kuchennych, bioetanolu, ryżu i masła.

"Zwraca uwagę fakt, że przywóz części i akcesoriów motoryzacyjnych do Wielkiej Brytanii nadal byłby bezcłowy" - podkreślono.

Z wyliczeń Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że gdyby Wielka Brytania przyjęła swoją taryfę celną, to przy zachowaniu obecnej struktury towarowej "średnia ważona stawka celna w przywozie polskich towarów do tego kraju wyniosłaby 2,1 proc., w tym 6,5 proc. w grupie produktów rolno-spożywczych".

Dla porównania przyjęcie taryfy unijnej oznaczałoby wzrost ceł do 8,5 proc., a w przywozie produktów rolno-spożywczych z Polski do Wielkiej Brytanii nawet do 28 proc. - zaznaczył PIE.

"Z tytułu przywrócenia ceł, zgodnie z opublikowaną niedawno taryfą brytyjską, polski eksport do Wielkiej Brytanii mógłby zmniejszyć się o 1846 mln zł, tj. o niespełna 3,2 proc.(przyjmując 2018 r. jako bazowy)" - oceniają eksperci PIE.

Skalę spadku eksportu pogłębiłoby, jak podkreślił PIE, wprowadzenie dodatkowych barier pozataryfowych (np. kontroli celnych, sanitarnych i fitosanitarnych).

Według PIE "oszacowane skutki twardego brexitu dla branży motoryzacyjnej związane ze zmniejszeniem popytu na produkowane w Polsce pojazdy w efekcie przywrócenia ceł będą dodatkowo wzmocnione z tytułu aktywnego uczestnictwa Polski w globalnych łańcuchach wartości w przemyśle motoryzacyjnym".

"W szczególności twardy brexit mógłby przynieść spadek polskiego eksportu części i komponentów motoryzacyjnych do Niemiec, gdyż wiele polskich firm włączonych w globalne łańcuchy wartości dostarcza wsad dla niemieckich zakładów produkujących na rynek brytyjski" - oceniono.

Co dalej z brexitem?

Po trzykrotnym odrzuceniu rządowego projektu umowy wyjścia z UE Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na brexit bez umowy, albo na wielomiesięczne przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie nowego sposobu na wyjście z impasu politycznego.

Mogłoby ono na przykład polegać na drugim referendum w sprawie brexitu lub znacznej zmianie proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej). Taki scenariusz wymagałby jednak udziału w majowych wyborach do PE.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń