Bracia Sekielscy i miliony odsłon filmu o pedofilii w Kościele. „Nic nie zarobimy”

13.05.2019 10:42

Ponad 7 milionów razy obejrzano na YouTube film „Tylko nie mów nikomu” o pedofilii w polskim Kościele. W takim tempie dokument mógłby przynieść twórcom – braciom Sekielskim – duże zyski. Jednak zapowiedzieli, że nie zarobią na filmie ani grosza. 

Bracia Sekielscy. Ile zarobią na filmie "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii w Kościele? fot. Grzegorz Bukala/REPORTER/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Bracia Sekielscy zaprezentowali w sobotę dokument „Tylko nie mów nikomu” o skali pedofilii w Kościele Katolickim w Polsce. W ciągu dwóch dni film w serwisie YouTube obejrzano ponad 7 milionów razy. To bardzo wysoki wynik w kategorii dokumentów.

Dwugodzinny film pokazał relacje ofiar molestowania przez duchownych w Polsce, jak i brak reakcji hierarchów wobec sprawców pedofilii. Jednym z nich był Franciszek Cybula, były kapelan „Solidarności” oraz były kapelan prezydenta Lecha Wałęsy.   

Tylko nie mów nikomu. Obejrzyj wstrząsający dokument Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele

Ile Sekielscy zarobią na filmie o pedofilii?

Dokument został wyreżyserowany przez Tomasza i Marka Sekielskich. Jego budżet został zebrany przez internautów. Twórcy zdecydowali się na taką formę, ponieważ żadna z dużych telewizji nie zgodziła się na wsparcie finansowe projektu. Ponad 2,5 tys. osób przekazało dla twórców ponad 450 tys. zł. 

– Nic nie zarobimy. Reklamy z YouTube'a będą wyłączone, nie będziemy dawać żadnych licencji – powiedział Tomasz Sekielski w rozmowie z portalem Money.pl. Dziennikarz dodał, że cała kwota zebrana na realizację filmu została wydana tylko na nakręcenie dokumentu. 

PiS zaostrzy kary za pedofilię. Kaczyński: Trzeba być tutaj twardym

Zdaniem ekspertów branży internetowej bracie Sekielscy mogliby liczyć na bardzo duże zyski. 

 Nie ma niestety prostego przelicznika, ile można zarobić za tysiąc czy milion wyświetleń – zależy to od tego, kto ogląda dany materiał, z jakiej jest on kategorii tematycznej oraz ile dany reklamodawca jest w stanie zapłacić za dotarcie do takich odbiorców. W przypadku kampanii realizowanych z klientami koszty współpracy są również bardzo zdywersyfikowane. Policzyliśmy, że w zeszłym roku w LifeTube jedna kampania kosztowała średnio 9,5 tys. zł, ale podkreślam, że jest to średnia. Najdroższa kampania w zeszłym roku kosztowała natomiast 1,5 miliona złotych – komentował Kamil Bolek z firmy LifeTube w rozmowie z Money.pl.

Specjaliści cytowani przez portal teoretyzowali, że przy włączonych reklamach i dołączeniu do programu partnerskiego YouTube, film Sekielskich mógłby zarobić „kilka tysięcy, ewentualnie kilkanaście, jeśli byłby to naprawdę wielki hit”

Abp Głódź o filmie Sekielskiego: Nie oglądam byle czego. W homilii mówił o polityce

RadioZET.pl/Money.pl/PTD

Oceń