Minister rolnictwa dokłada sobie obowiązków; będzie badać czy nasza żywność jest bezpieczna

04.07.2018 10:36

Jeszcze w tym roku chcę doprowadzić do powstania jednej inspekcji bezpieczeństwa żywności - powiedział PAP minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski.

jedzenie fot. Lily Banse on Unsplash

Minister pokreślił, że utworzenie jednolitej inspekcji czuwającej nad bezpieczeństwem żywności jest w programie PiS i on, jako szef resortu rolnictwa, będzie dążył do jej powołania.

- W tym roku chcę przygotować projekt ustawy, trochę zmodyfikować to, co mój poprzednik przygotował i doprowadzić do jej uchwalenia - powiedział Ardanowski.

Chodzi o projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności, który rząd przyjął pod koniec maja ubiegłego roku. Nowa inspekcja ma przejąć wszystkie zadania Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, a także część zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej. Nowo powstała instytucja, zgodnie z projektem, ma podlegać ministrowi rolnictwa.

Projekt ten został przekazany do Sejmu, ale do tej pory nie rozpoczęto jego procedowania. W czerwcu br. na posiedzeniu sejmowej podkomisji pełnomocnik premiera ds. bezpieczeństwa żywności Jarosław Pinkas powiedział, że projekt wymaga poprawek. Jego zdaniem, nowa instytucja powinna być - spionizowana i podlegać premierowi.

Ardanowski zapytany o problemy Inspekcji Weterynaryjnej przyznał, że jest ona niedofinansowana i nakładane są na nią coraz to nowe obowiązki.

- Łącząc instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności, chcemy ograniczyć koszty oszczędzając np. na księgowości, obsłudze technicznej, a także skumulowaniu kontroli, które będą prowadzone w zakładach przetwórczych czy w gospodarstwach - zaznaczył minister. Dodał też, że zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć na zwiększenie dochodów i płac dla ludzi.

Poinformował, że będzie wnioskował w przyszłorocznym budżecie o zwiększenie środków na weterynarię, ale - bardziej rozsądnym działaniem, które nie znajduje do końca akceptacji w samych środowiskach lekarzy weterynarii i innych inspekcji, jest połączenia pięciu inspekcji, które odpowiadają za bezpieczeństwo żywności w jeden organizm, jedną instytucję - stwierdził.

PAP/Anna Wysoczańska/OP

Oceń
Tagi