Podwyżki dla nauczycieli kosztem 500 plus? Tak proponuje Ryszard Petru

24.04.2019 17:55

Skąd wziąć dodatkowe pieniądze na podwyżki dla strajkujących nauczycieli? Zdaniem lidera partii Teraz! Ryszarda Petru pomoc może w tym ograniczenie świadczenia Rodzina 500 plus, które od lipca ma być wypłacane także na pierwsze dziecko.

500 plus. Petru proponuje ograniczenie świadczenia. Tak chce sfinansować podwyżki dla nauczycieli fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy 500 plus powinno być wypłacane bogatym rodzinom?

500 plus, czyli sztandarowy program socjalny rządu PiS, w tym roku ma kosztować budżet państw około 41 mld złotych.

Tak duże koszty są związane z rozszerzeniem świadczenia, które od 2016 roku przysługiwało rodzinom tylko na drugie i każde kolejne dziecko. Jednak od lipca co miesiąc 500 złotych będą otrzymywać również na pierwsze dziecko.

Podwyżki dla nauczycieli kosztem 500 plus?

Ryszard Petru powiedział w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że dwie grupy społeczne dostaną - w ramach tzw. nowej piątki PiS - świadczenie, którego się nie spodziewały.

- Mówię o emerytach, którzy nagle dostają "trzynastkę" i o rodzicach, którzy nie spodziewali się 500 złotych na pierwsze dziecko. Nie ma co się dziwić, że rosną aspiracje innych grup społecznych, szczególnie takich, które od lat nie otrzymywały właściwego wynagrodzenia - mówił lider partii Teraz!

Zaproponował on ograniczenia w programie Rodzina 500 plus, które byłyby źródłem środków na podwyżki dla strajkujących nauczycieli. Zapowiedział złożenie poprawki do projektu ustawy rozszerzającej świadczenie, zakładającej wprowadzenie progu dochodowego.

- Oszczędności z tego tytułu, to około 5 miliardów złotych. Gdyby ta poprawka przeszła, to z tego tytułu można by sfinansować podwyżki na poziomie 610 złotych dla każdego nauczyciela - ocenił.

Petru zaproponował też, by świadczenie dla pierwszego dziecka zostało zmniejszone do 250 złotych.

Petru odniósł się także do słów szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka, który poinformował, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przedłożeniu na środowej Radzie Ministrów specjalnego projektu nowelizacji prawa oświatowego, który pozwoli na to, aby wszyscy maturzyści przystąpili do egzaminów. Szef rządu zwrócił się ponadto do marszałków: Sejmu i Senatu z prośbą o nadanie szybkiej ścieżki legislacyjnej projektowi.

Zdaniem lidera partii Teraz!, potrzeba uchwalania ustawy w sprawie matur "świadczy o chaosie w polskim systemie oświaty spowodowanym przez rząd".

Strajk nauczycieli

Od 8 kwietnia tego roku trwa ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności.

Egzaminy maturalne powinny rozpocząć się 6 maja. Rok szkolny dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończy się 26 kwietnia, czyli w najbliższy piątek.

Tego dnia maturzyści powinni otrzymać świadectwa ukończenia szkoły, bo jej ukończenie jest warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego.

Zakończenie roku szkolnego powinno zostać poprzedzone wystawieniem przez nauczycieli ocen i zatwierdzeniem ich przez rady pedagogiczne klasyfikacyjne. Nie odbyły się jednak one dotąd w części szkół ze względu na strajk nauczycieli.

W piątek 26 kwietnia ma się odbyć tzw. okrągły stół w sprawie edukacji na PGE Narodowym w Warszawie. Udział w rządowym wydarzeniu odmówił jednak m.in. ZNP. 

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń