3 polskie banki znajdują się w czołówce cyfrowej rewolucji w Europie

24.04.2018 10:04

- Polskie banki znajdują się w czołówce cyfrowej rewolucji, zaś w całej Europie aż 60 mln klientów jest wciąż "przywiązanych do oddziałów" i to o nich będzie toczyć się walka, ocenia lider sektora instytucji finansowych w Polsce, Deloitte Grzegorz Cimochowski. Trzy polskie banki znalazły się w pierwszej dwudziestce w kolejnej edycji badania EMEA Digital Banking Maturity 2018, ale by utrzymać wiodącą pozycję, powinny postawić na bankowość otwartą i rozwój usług pozabankowych. 

cyfryzacja fot. Joshua Sortino on Unsplash

Deloitte w badaniu przeprowadzonym w 238 bankach i 10 fintechach oferujących usługi bankowe z 38 krajów Europy i Bliskiego Wschodu (w tym 15 bankach w Polsce) podzielił rynki na 4 grupy: pierwszą tworzą tzw. cyfrowi liderzy, wśród których obok Rosji, Turcji, Szwajcarii, Hiszpanii znajduje się także Polska. Tuż za nimi znajduje się grupa, w której znalazły się, m.in. Czechy i Norwegia. W trzeciej grupie sklasyfikowano większość rynków Europy Zachodniej, zaś w grupie "cyfrowych maruderów" znalazły się kraje Bliskiego Wschodu oraz Łotwa czy Irlandia.

Badanie pokazało, że kraje, gdzie dostęp do bankowości internetowej jest powszechny i szeroki, jak np. rynki skandynawskie, nie znalazły się wśród liderów.

 -W tym wyścigu znacznie ważniejsza jest presja ze strony klientów oraz konkurentów. Stąd mocna pozycja krajów takich, jak Polska, Rosja czy Turcja, gdzie banki w okresie transformacji ustrojowej zdecydowały się na znaczne inwestycje, aby nie zostać w tyle za konkurencją - powiedział menedżer w dziale doradztwa strategicznego Deloitte Daniel A. Majewski.

Polskie banki w europejskiej czołówce

Polskie banki osiągnęły lepsze wyniki od średniej w regionie Europy i Bliskiego Wschodu na wszystkich 6 analizowanych etapach interakcji z klientem, tj. poszukiwaniu informacji o banku, otwieraniu konta, wdrażaniu klienta, codziennej bankowości, poszerzaniu relacji oraz zakończeniu relacji klienta z bankiem. Najsłabiej wypadają w dwóch obszarach: otwieraniu i zamykaniu konta.

Według badania Deloitte, wśród 15 badanych polskich banków na miano cyfrowych liderów zasługują trzy: ING, mBank oraz Millennium (kolejność alfabetyczna). Spośród 248 przeanalizowanych instytucji znalazły się one w pierwszej dwudziestce zestawienia. Jednocześnie także 3 polskie instytucje znalazły się na odległych pozycjach - bank, który wypadł najgorzej, sklasyfikowano dopiero na 242. miejscu.

- Banki w Polsce są w czołówce cyfrowej rewolucji, tymczasem w Europie Środkowej jest 11 mln, a w całej Europie 60 mln klientów, których można określić jako zakładników oddziałów. Chcieliby oni używać kanałów cyfrowych, ale wciąż uznają bankowość internetową lub mobilną za zbyt kłopotliwą. Jest to grono klientów, o które będzie toczyć się walka. Ważne, by polskie banki wykorzystały szansę, która się przed nimi otwiera - powiedział lider sektora instytucji finansowych w Polsce Deloitte Grzegorz Cimochowski.

Wyzwanie tradycyjnej bankowości rzucają fintechy, których przewagą jest dobre wsparcie produktów bankowych oferowanych w kanałach mobilnych, ale problemem bywa ograniczona oferta. Pod tym względem przewagę wciąż utrzymują tradycyjne banki. Zdecydowana większość przeanalizowanych funkcjonalności (84%) nie wychodzi poza cyfryzację tradycyjnych produktów bankowych.

Według Deloitte, przykłady rynkowe pokazują jednak, że współpraca z partnerami zewnętrznymi pozwala fintechom rozszerzać portfolio produktów w szybkim tempie.

Cyfryzacja to przyszłość banków

Banki, które koncentrują się tylko na tym kroku, próbują utrzymać status quo, czyli oferują klientom w kanałach cyfrowych usługi bankowe, które dawniej dostępne były w oddziałach. O tym, kto zostanie liderem w przyszłości, zdecyduje wyjście poza tradycyjną bankowość, czyli tzw. otwarta bankowość i usługi pozabankowe (beyond banking) - powiedział Majewski.

Dyrektywa unijna PSD2 powoduje, że banki ułatwią dostęp do rachunków i płatności swoich klientów, co będzie pierwszym krokiem na drodze do otwartej bankowości. W praktyce oznacza to, że usługi finansowe będą świadczone zarówno przez banki, jak i inne instytucje, tzw. strony trzecie (TPP). Z kolei usługi pozabankowe wychodzą poza zakres tradycyjnej działalności banków. Mogą być one dowolnego rodzaju i dotyczyć bezpieczeństwa czy mobilności. W Polsce przykładem usług beyond banking jest m.in. możliwość złożenia za pośrednictwem banku wniosku w programie Rodzina 500+. podsumowano.

ISBnews/OP

Oceń