Zamknij

500 plus bez wypłat? Powodem problemy PBS Banku

21.01.2020 07:22
PBS Bank. Będą problemy z wypłatą 500 plus?
fot. MAREK DYBAS/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Część samorządów, które miały rachunki w Podkarpackim Banku Spółdzielczym (PBS), straciła swoje pieniądze. Z powodu złej sytuacji kapitałowej PBS w ubiegłym tygodniu ruszył proces przymusowej restrukturyzacji tego banku. Co z wypłatami 500 plus?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak przypomniał BGK, Podkarpacki Bank Spółdzielczy w Sanoku, drugi największy bank spółdzielczy w Polsce, zmaga się z niewypłacalnością, a w najtrudniejszym położeniu znalazły się jednostki samorządu terytorialnego, dla których PBS prowadzi rachunki obsługi bieżącej.

Niektóre z samorządów mogły stracić część swoich pieniędzy, zgromadzonych na rachunkach PBS. W trudnej sytuacji jest 34 jednostki samorządu terytorialnego, głównie z Podkarpacia. Według "Dziennika Gazety Prawnej", samorządy z każdych 100 zł na kontach w PBS straciły niemal 43 proc.

Zobacz także

- Możemy dostarczyć JST (jednostkom samorządu terytorialnego - przyp. red.) finansowanie pomostowe, zapewniające płynność dla działalności bieżącej do momentu rozwiązania problemu. Sytuacja każdej jednostki samorządowej jest inna, dlatego będziemy podchodzić do nich indywidualnie. Przejściowo możemy także przejąć obsługę operacyjną klientów, o ile zgłoszą taką potrzebę – poinformował Radosław Kwiecień, członek zarządu BGK, w rozmowie z PAP. 

BGK przypomniał, że jest partnerem samorządów m.in. emitując obligacje, wspomagając rozwój mieszkalnictwa, budowy dróg i infrastruktury transportowej, a także poprzez produkty kredytowe i gwarancyjne. Dbając o zrównoważony rozwój kraju, jest obecny w każdym regionie Polski - podkreślił BGK.

500 plus zagrożone?

Z powodu problemów PBS Banku, część samorządów zgłaszała problemy z płynnością wypłat 500 plus. 

- Sytuacja jest dramatyczna, nie tylko dla mojej gminy, ale dla wszystkich samorządów województwa podkarpackiego - komentował Roman Bzdyk, wójt gminy Komańcza, w rozmowie z dziennikiem "Nowiny".

Na koncie mieliśmy 1,2 miliona złotych, z czego prawie połowę utracimy. Pieniądze mieliśmy przeznaczyć między innymi na wypłatę świadczeń 500 plus, na realizację inwestycji, wypłaty dla pracowników, utrzymanie działalności szkół. Liczymy na wojewodę, która obiecała, że zgłosi sprawę premierowi i poprosi o pieniądze z funduszu zapomogowego

Roman Bzdyk

Z kolei jak podała "Gazeta Wyborcza", jeszcze przed wtorkiem pojawiło się zagrożenie dla wypłat 500 plus w Sanoku.

- Pieniądze na 500 plus zostały zaksięgowane na naszym koncie dopiero we wtorek i nie są zagrożone - przekazał Bogdan Florek, skarbnik miasta w Urzędzie Miasta w Sanoku, cytowany przez dziennik.

Zobacz także

W przypadku Sanoka z kasy miasta "zniknęło" przez problemy PBS Banku aż 3,5 mln zł.

Mamy otwarty kredyt na rachunku bieżącym. Korzystamy z niego, gdy rozbiegają się terminy płatności i wpływów z budżetu. Teoretycznie więc możemy pokrywać płatności z kredytu bieżącego, tylko później zabraknie nam w trakcie roku, np. na opłacenie faktur czy wypłaty dla nauczycieli. Nie będziemy mieć z czego zapłacić

Bogdan Florek

PBS Bank. Co się stało?

15 stycznia Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) podjął decyzję o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji wobec PBS z siedzibą w Sanoku, a także o umorzeniu obligacji wyemitowanych przez bank.

Wszczęcie restrukturyzacji oraz umorzenie obligacji nastąpiło w piątek 17 stycznia.

Tego dnia, również zarząd Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych podjął uchwałę o wycofaniu z depozytu papierów wartościowych i zamknięciu kont ewidencyjnych dla obligacji wyemitowanych przez PBS w Sanoku.

Zobacz także

BFG informował w piątek, że decyzja o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji wynikała ze złej sytuacji kapitałowej PBS w Sanoku. Bank był zagrożony upadłością i nie było przesłanek wskazujących, na to by działania nadzorcze lub działania banku pozwoliły we właściwym czasie usunąć to zagrożenie.

Zgodnie z przytoczonym przez Fundusz raportem półrocznym PBS w Sanoku, suma bilansowa banku na koniec czerwca 2019 r. wynosiła ok. 2,8 mld zł, a współczynnik kapitałowy Tier I w ciągu 12 miesięcy obniżył się z 7,56 do 0,32 proc., podczas gdy minimalny wymóg to 6 proc.

Bank ten, w przeciwieństwie do większości banków spółdzielczych, nie należy do żadnego z działających w Polsce Instytucjonalnych Systemów Ochrony. Przed podjęciem decyzji o przymusowej restrukturyzacji, BFG oszacował wartość aktywów i pasywów PBS w Sanoku. Z analiz wynikało, że aktywa banku nie wystarczają na zaspokojenie jego zobowiązań.

Co dalej z klientami PBS?

Przymusowa restrukturyzacja PBS w Sanoku odbywa się z użyciem banku pomostowego – Banku Nowego BFG S.A., instytucji o kapitale 100 mln zł.

BFG informował, że klienci indywidualni, w tym osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, a także mikrofirmy oraz MŚP zachowują swoje środki w całości. BFG gwarantuje oszczędności do równowartości 100 tys. euro, w złotych.

Wyjątkiem od tej zasady są nieskapitalizowane, czyli naliczone, ale jeszcze niezaksięgowane na koncie odsetki od kwot przekraczających limit gwarancji BFG. Do nowej instytucji przenoszone są także kredyty.

Zobacz także

Ze względu na techniczne wymogi związane z przeniesieniem działalności do Banku Nowego BFG S.A., obsługa klientów PBS w Sanoku była czasowo zawieszona.

Zablokowano dostęp do bankowości internetowej, nie działały karty i bankomaty banku. Zgodnie z planem, obsługa klientów ma być wznowiona od wtorku 21 stycznia.

RadioZET.pl/PAP/Dziennik Gazeta Prawna