mBank może zostać przejęty przez ING Bank Śląski

15.10.2019 07:19
mBank przejęcie 2019. Jego kupnem jest zainteresowany ING Bank Śląski
fot. Tomasz Kawka/East News (ilustracyjne)

Szykuje się kolejny zwrot w sprawie przyszłości mBanku? Zdaniem „Rzeczpospolitej” gotowość do przejęcia jego aktywów banku zgłosił ING Bank Śląski. Dzięki temu stałby się drugim co do wielkości bankiem w Polsce pod względem aktywów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

ING Bank Śląski powoła zespół specjalistów, którego zadaniem będzie analiza i przejęcie mBanku – podała gazeta.

„Rzeczpospolita” podkreśliła, że ING to piąty co do wielkości aktywów kredytodawca w Polsce (151 mld zł w czerwcu) i czwarty pod względem zysku (1,53 mld zł w 2018 r.).

Zobacz także

Holendrzy przejmą mBank od niemieckiego właściciela?

Z kolei wystawiony na sprzedaż przez niemiecki Commerzbank (posiada 69,3 proc. jego akcji) mBank to odpowiednio czwarty (152 mld zł) i piąty gracz (1,32 mld zł) na polskim rynku bankowym.

Ponadto wiosną tego roku, gdy upadły rozmowy o fuzji Commerzbanku z Deutsche Bankiem, pojawiały się nieoficjalne informacje, że holenderski ING Group (właściciel ING Banku Śląskiego) chciałby przejąć właściciela mBanku.

Jednak w czerwcu Holendrzy zmienili zdanie. Znamienne, że odzyskali zainteresowanie rynkiem fuzji i przejęć po latach odbudowy po kryzysie finansowym z lat 2008–2009.

Zobacz także

„To nie tylko kwestia prestiżu”

Dziennik dodał, że ich polski bank w ostatnich latach też nie przejmował, skupiając się na wzroście organicznym, „który się udał: od końca 2011 r. do końca 2018 r. ING BSK zwiększył kredyty o 143 proc., czyli o blisko 61 mld zł”. Dziesięć największych banków z GPW zwiększyło w tym czasie portfel o 76 proc., w czym dodatkowo pomagały im przejęcia.

PiS zapowiedziało, że jeśli pojawi się okazja, będzie dążyć do zwiększenia udziału państwa w sektorze bankowym – przypomniana „Rz”. „Gdyby to ING Bank Śląski przejął mBank, wskoczyłby na drugą lokatę z aktywami blisko 290 mld zł i deptałby po piętach PKO BP (330 mld zł).

Jak mówi cytowany przez gazetę Maciej Marcinowski, analityk Trigona DM, „to nie tylko kwestia prestiżu”.

Zobacz także

To może być ważny czynnik zwłaszcza dla PKO BP, który pozycję lidera ma „od zawsze” i mógłby się obawiać, że zmienią się zasady gry, gdyby swoją przewagę utracił.

Maciej Marcinowski

Dodał, że „większość dużych banków w Polsce będzie w grze, dadzą sobie szansę przeanalizowania przejęcia mBanku. Ostateczne decyzje nie są jeszcze podejmowane, a taką byłoby nieprzystąpienie do jakiejkolwiek analizy”.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita