Potwierdzono przypadek choroby szalonych krów w Polsce

Piotr Drabik
05.02.2019 15:35
Żywność. Potwierdzono przypadek choroby szalonych krów BSE w Polsce
fot. MabelAmber/Pixabay (ilustracyjne)

Profesor Krzysztof Niemczuk, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego-Państwowy Instytut Badawczy w Puławach, potwierdził przypadek choroby szalonych krów (BSE) w Polsce. Dodał, że nie wpływa to na możliwość eksportu polskiej wołowiny.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

W poniedziałek Międzynarodowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) podała w swym komunikacie, że polski Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk poinformował ją o wykryciu w Polsce przypadku nietypowej gąbczastej encefalopatii bydła (nietypowej BSE).

Podejrzenie nietypowej BSE bez wystąpienia objawów klinicznych wystąpiło 24 stycznia u krowy z hodowli w Mirsku w powiecie lwóweckim na Dolnym Śląsku. Natomiast 31 stycznia potwierdzono je laboratoryjnie. Zakażona krowa została zabita i zutylizowana.

Jemy... "sztuczne mięso"? Niezidentyfikowane DNA znaleziono w jednej piątej próbek

Nie ma zagrożenia dla Polski?

– Zgodnie z prawodawstwem Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE) BSE w formie atypowej, takiej jak stwierdzono w Polsce, nie ma wpływu na status Polski jako kraju o znikomym ryzyku występowania BSE – podkreślił profesor Krzysztof Niemczuk.

Jego zdaniem takie sytuacje zdarzają się „raz na jakiś czas”. „Na przykład atypowe BSE stwierdzono ostatnio w Kanadzie, Brazylii czy też w Irlandii” – dodał.

Szef Państwowego Instytutu Weterynaryjnego jednocześnie dodał, że „ten przypadek nie ma wpływu na eksport polskiej wołowiny na rynek Unii Europejskiej i rynki trzecie”.

– Przypadek atypowego BSE podlega rejestrowaniu [...]. Nie ma natomiast mowy o utracie statusu Polski jako swobodnego eksportera wołowiny – podkreślił prof. Niemczuk.

OIE zaznaczyła, że „przy oznaczaniu oficjalnego poziomu zagrożenia BSE »nietypowa BSE« nie jest brana pod uwagę jako stan, który jest uważany za pojawiający się spontanicznie we wszystkich populacjach bydła z bardzo niską częstotliwością”.

„Dlatego fakt ten nie ma żadnego wpływu na oficjalną ocenę zagrożenia BSE w Polsce” – podkreślono w komunikacie OIE. Badania przypadku BSE przeprowadzili pracownicy Zakładu Wirusologii Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

Zobacz także

Co to jest choroba szalonych krów?

To choroba śmiertelna bydła wywoływana przez białkowe cząsteczki zakaźne priony. Zakażenie najczęściej ma miejsce drogą pokarmową przez spożycie mączek mięsno-kostnych, które powstają z chorych zwierząt.

Do najważniejszych objawów należy: niepokój, nienaturalna postawa, zaburzenia ruchowe (np. niezborność, drżenie mięśni) i czuciowe (np. przeczulica, kopanie podczas udoju). Okres chorobowy trwa od dwóch tygodni do roku, ale zazwyczaj krowy cierpią na BSE około 2 miesiące.

BSE po raz pierwszy stwierdzono w 1986 roku. W latach 90. w Europie Zachodniej wybuchła epidemia choroby szalonych krów. Znane są przypadki zjedzenia zarażonego mięsa, co doprowadziło do wystąpienia groźnej choroby Creutzfeldta-Jakoba.

RadioZET.pl/PAP/PTD