Zamknij

Zwolnienie lekarskie przez telefon. Polacy kupują L4 podczas teleporady

22.10.2021 14:39
Zwolnienie lekarskie przez telefon. Polacy kupują L4 podczas teleporady
fot. LUKASZ SZCZEPANSKI/REPORTER/EastNews

Wystarczy zadzwonić, zapłacić za telewizytę i odebrać zwolnienie lekarskie. Tak funkcjonują firmy, które w pandemii oparły swój model biznesowy o szybkie wystawianie „L4”. Cena za usługę waha się od 59 zł do 120 zł.

Lockdown ograniczył nie tylko działalność wielu firm i możliwość wychodzenia z domu, lecz także zmienił sposób korzystania z konsultacji lekarskich. O możliwości wprowadzenia obostrzeń tylko dla osób niezaszczepionych dyskutuje zarówno opozycja, jak i rząd. Niezaszczepieni i osoby bez negatywnego testu na COVID-19 mają ograniczone prawa w wielu krajach Europy, m.in. we Francji, Włoszech, Holandii, a od 1 listopada 2021 roku wprowadzi je także Austria. A co z Polską? 

Nowością dla rodzimego rynku pracy są także certyfikaty covidowe. Lista państw, które wprowadziły przepustki sanitarne, jest coraz dłuższa. Od faktu zaszczepienia się lub okazania negatywnego wyniku testu firmy uzależniają nawet pojawienie się w pracy. Część pracowników wykorzystuje sytuację do pójścia na zwolnienie lekarskie.

Szybkie L4 przez telefon. Polacy wyłudzają zwolnienia lekarskie

Wraz z wybuchem pandemii na szeroką skalę zostały wprowadzone w polskiej służbie zdrowia tzw. teleporady. Odciążyły one instytucje medyczne, ale przyczyniły się do wyłudzania zwolnień lekarskich. W internetowej wyszukiwarce reklamuje się wiele firm, które zapewniają, że klient będzie oczekiwał na wystawienie zwolnienia lekarskiego między 5 a 30 minut od momentu zgłoszenia.

Jak to działa? Pacjent samodzielnie wypełnia formularz online, opisuje objawy choroby i zaznacza liczbę dni zwolnienia lekarskiego. Jest jednak warunek, jednorazowo nie może prosić o więcej niż 7 dni. Istnieje natomiast możliwość wydłużenia zwolnienia po opłaceniu kolejnej telewizyty. Po zgłoszeniu drogą cyfrową następuje rozmowa telefoniczna z lekarzem.

Lekarz nie ma najmniejszej szansy na zweryfikowanie tego, czy pacjent faktycznie jest chory, czy coś mu dolega, czy może po prostu chce kupić sobie zwolnienie. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich e-zwolnień, ale z pewnością mamy w Polsce do czynienia z procederem, który prowadzony jest przez wąską grupę osób, a który generuje znaczne straty finansowe dla państwa

Mikołaj Zając, prezes Conperio

Tylko w 2020 roku wystawiono 22,7 mln zwolnień lekarskich, a kontrole z ZUS miało jedynie 275 tys. osób. Mikołaj Zając, prezes Conperio, największej polskiej firmy zajmującej się problematyką absencji chorobowych tłumaczy, że łatwo namierzyć lekarzy, który bezproblemowo wystawiają zaświadczenia.

 

- W pierwszym półroczu 2021 roku, na zlecenie właścicieli dużych zakładów produkcyjnych zatrudniających od kilkuset do kilku tysięcy pracowników na terenie całej Polski, przeprowadziliśmy 10 207 kontroli zwolnień lekarskich. W przypadku 36 proc. z nich odnotowaliśmy nadużycia – nie zastaliśmy danej osoby pod adresem wskazanym w druku ZLA lub stwierdziliśmy naruszenie ujętych w nim postanowień – mówi prezes Conperio.

Z ogólnopolskiego badania dostępu do leczenia w Polsce - dostępności świadczeń lekarzy POZ, teleporad, a także opieki ambulatoryjnej – wynika, że od początku trwania pandemii 74 proc. badanych Polaków skorzystało z usług teleporady.

RadioZET.pl