Skala zwolnień grupowych rośnie. Czeka nas większe bezrobocie?

12.02.2020 08:33
Zwolnienia grupowe w firmach. Czeka nas wzrost bezrobocia?
fot. Shutterstock/fizkes (ilustracyjne)

Problemy sieci handlowych i banków zmusiły setki pracowników do odejścia z pracy. Liczba zwolnień grupowych rośnie, co może wstrząsnąć rynkiem pracy – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Prawie 90-procentowy wzrost skali zwolnień grupowych idzie w parze z rekordowym niedoborem pracowników – alarmuje „Rzeczpospolita”

W gazecie czytamy o zwolnieniach w sieci Tesco, a także w bankach: w Santander Banku, BNP Paribas, Pekao i Getin Noble Banku.

Zobacz także

W przypadku  banku BNP Paribas zredukowano 2200 etatów. Powód cięć? - Konieczność optymalizacji poziomu zatrudnienia po fuzji prawnej z wydzieloną częścią Raiffeisen Bank Polska SA – tłumaczy Karolina Kozakiewicz z biura banku dla „Rzeczpospolitej”.

Falę zwolnień przyniosła też zmiana strategii sieci handlowej Tesco. Firma likwiduje największe placówki, skupiając się na mniejszych formatach sklepów. Te największe przejmowane są m.in. przez sieć Kaufland. Likwidacja części hipermarketów pozostawiła bez pracy ponad 7000 osób w 2019 roku.

Zobacz także

Firmy dostały zadyszki – ocenia Zdzisław Szczepkowski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie. Jak twierdzi, zwolnienia grupowe w tym regionie objęły głównie pracowników handlu. Jednocześnie rok 2019 był pierwszym, w którym liczba ofert pracy w tym regionie spadła o 2 procent.

Dziennik powołuje się na wyniki badania Manpower. Zgodnie z analizą, mimo lekko rosnącego w ostatnim czasie bezrobocia, 70 procent firm narzeka na niedobór odpowiednich pracowników. Co czwarta firma zatrudnia w tej sytuacji pracowników z Ukrainy.

Zobacz także

Zdaniem Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, firmy nie rekrutują już pracowników tak aktywnie, jak wcześniej. Dodaje jednak, że zwolnienia nie zawsze oddają sytuację na rynku.

Nawet przy dobrej koniunkturze na rynku pracy firmy restrukturyzują się, upraszczają struktury, co często prowadzi też do zmniejszenia zatrudnienia. Ten proces widać w bankach i w firmach ubezpieczeniowych, gdzie przy spadku liczby pracowników zwiększa się zatrudnienie w centralach, w tym w działach IT czy ryzyka 

– wskazuje ekspert dla „Rzeczpospolitej”

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”