Zmiana czasu. Hiszpania do 2021 roku nie zmieni strefy czasowej

Piotr Drabik
23.03.2019 16:50
Zmiana czasu. Hiszpania przez co najmniej nie zmieni strefy czasowej
fot. Aleksandra Voinova/Shutterstock (ilustracyjne)

Przez co najmniej przez najbliższe dwa lata Hiszpania nie zmieni czasu ze środkowoeuropejskiego na zachodnioeuropejski. Rząd Pedro Sancheza utrzyma jednak komisję ekspertów, która analizuje możliwość cofnięcia czasu o godzinę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy jesteś za dwukrotną zmianą czasu w ciągu roku?

Liczba głosów:

Jak poinformowała w piątek podczas konferencji prasowej w Madrycie rzecznik rządu Isabel Celaa, działający od września 2018 roku zespół ekspertów nie wypracował jeszcze przekonujących argumentów o konieczności zmiany strefy czasowej przez Hiszpanię.

- Ta debata na temat zalet i wad zmiany strefy czasowej trwa. Pozostaniemy więc na takich samych zasadach jak od 80 lat, mając ten sam czas co Niemcy - dodała Celaa.

Zobacz także

Według propozycji władz niektórych hiszpańskich prowincji wkroczenie do zachodnioeuropejskiej strefy czasowej mogłoby nastąpić wiosną, kiedy reszta Europy przestawia się na czas letni. Zwolennicy zmiany strefy czasowej twierdzą, że cofnięcie wskazówek zegara o godzinę pomogłoby Hiszpanom w zwiększeniu produktywności.

W Hiszpanii pierwotnie obowiązywał czas zachodnioeuropejski, ale od 1940 roku znalazła się ona decyzją generała Francisco Franco w strefie środkowoeuropejskiej.

Czy zostanie zniesiona zmiana czasu w całej Unii?

Dyskusja nad koniecznością zniesienia zmiany czasu z letniego na zimowy odbywa się w wielu krajach europejskich oraz unijnych instytucjach.

Na początku marca europosłowie z Komisji Transportu PE proponowali, aby zmiana czasu w ostatnią niedzielę marca 2021 r. była ostatnią w tych krajach UE, które wybiorą na stałe czas letni.

Zobacz także

Państwa członkowskie, które będą wolały zachować czas zimowy, mogłyby zmienić wskazówki zegara po raz ostatni w ostatnią niedzielę października 2021 roku. W ten sposób europosłowie chcą dać krajom więcej czasu na decyzję, bo w pierwotnym projekcie Komisji Europejskiej datą graniczną miał być 2019 rok.

Projekt trafi pod głosowanie na sesję plenarną PE w marcu lub kwietniu. Po jego przyjęciu stanie się mandatem do negocjacji z Radą UE (krajami członkowskimi) nad ostatecznym kształtem regulacji.

Ustalenia dotyczące czasu letniego zostały wprowadzone przez państwa europejskie w ubiegłym wieku. Celem było oszczędzanie energii, w szczególności w czasie wojny i podczas kryzysu naftowego w latach 70. XX wieku. Od 1980 roku stopniowo przyjmowano przepisy znoszące rozbieżne harmonogramy krajowych zmian czasu.

KE przyznaje, że obecnie cel zmiany czasu jest jednak znacznie mniej oczywisty: badania sugerują, że oszczędności energii są obecnie marginalne, a obywatele coraz bardziej narzekają na negatywny wpływ tych zmian na zdrowie. Zmiany czasu są coraz częściej kwestionowane przez obywateli, Parlament Europejski i coraz większą liczbę państw członkowskich.

W przeprowadzonych w wakacje przez KE konsultacjach publicznych, w których zebrano 4,6 mln odpowiedzi (największa liczbę w historii), 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD