Zamknij

Zerowy VAT na żywność? „Klienci go praktycznie nie odczują”

13.01.2022 12:08
zakupy na taśmie do kasy w markecie
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Zerowy VAT na żywność? Klienci go praktycznie nie odczują – mówi Radiu ZET właściciel sieci sklepów spożywczych Merkus w Trójmieście. Marek Theus przewiduje, że producenci lada moment podwyższą ceny niektórych towarów nawet o 20 procent. Przy tym obniżka VAT o 5 procent może okazać się niezauważalna. 

Inflacja stała się dla Polaków prawdziwie palącym problemem. W grudniu 2021 wyniosła rok do doku 8,6 procent, co oznacza, że właśnie tyle straciły na wartości pieniądze. W praktyce oznacza to, że dostając taką samą pensję jak w 2020 roku przez jeden miesiąc w 2021 pracowało się za darmo. Można to sprawdzić dla własnych zarobków dzięki inflacyjnemu kalkulatorowi wynagrodzeń.

Rozwiązaniem problemu ma być wprowadzenie tarczy antyinflacyjnej, czyli obniżenie akcyzy i stawek VAT na prąd elektryczny, gaz ziemny oraz ciepło systemowe. Rozwiązanie w wersji 2.0 zmieni na pół roku stawkę VAT na żywność z 5 procent do 0 procent. Nie oznacza to jednak, że o tyle samo spadną ceny w sklepach. Dlaczego jest to niemożliwe, pokazał w rozmowie z Maciejem Bąkiem, reportem Radia ZET, Marek Theus, współwłaściciel sieci sklepów Merkus.

Co da obniżenie VAT na żywność z 5 procent na 0 procent? Właściciel sklepu zdradził, że niemal nic

Maciej Bąk, Radio ZET: We wtorek premier ogłosił nową edycję tarczy antyinflacyjnej, której elementem będzie zerowy VAT na żywność. Dla pańskiej firmy będzie to coś łatwego do wdrożenia?

Marek Theus, współwłaściciel sieci sklepów Merkus: Myślę że tak, bo te systemy informatyczne które posiadamy umożliwiają w miarę szybkie dostosowanie się do tych zmian w VAT. Natomiast my cały czas musimy pamiętać o tym, że tylko niewielka część żywności będzie objęta tymi obniżkami. To nie jest tak, że buńczuczne wypowiedzi pana premiera będą miały w rzeczywistości duży wpływ na nasze portfele w codziennych zakupach w sklepach spożywczych.

To co stanieje?

Na pewno mięso, szczególnie wieprzowina. Wszystkie pozostałe mięsa – czy drobiowe czy wołowe – one systematycznie w tej chwili drożeją. I jedynym, jakie wykazuje stabilizację jeśli chodzi o cenę, patrząc na koszty przetworzenia, jest właśnie wieprzowina.

To wszystko?

Nie, pan premier zapowiadał jeszcze, że obniżka obejmie też pieczywo czy mąki. Nie mamy jednak jeszcze żadnego rozporządzenia i opieramy się na wypowiedziach medialnych. Dopóki lista nie będzie opublikowana w rozporządzeniu, to trudno mówić o tym o jakie konkretnie produkty chodzi.

To skąd pańskie twierdzenie o tym, że obniżki nie będą wcale na tak dużą skalę?

Sama zapowiedź mówiła o podstawowych produktach. Nie mówiła ani o słodyczach, ani o pewnej grupie produktów napojowych. Część produktów – tak – choćby te objęte podatkiem cukrowym, natomiast nie będzie to z pewnością szeroka gama w poszczególnych grupach towarowych.

W swoich marketach zmienicie ceny z dnia na dzień?

Można to zrobić z dnia na dzień. Wydrukowanie winietek cenowych, w momencie gdy na dokumentach zakupowych będziemy otrzymywać towar z zerowym VAT-em, jest bardzo łatwe do wdrożenia.

Taki przeciętny zjadacz chleba podczas robienia codziennych zakupów zauważy różnicę?

Myślę, że nie. Tak jak powiedziałem, będzie to zbyt wąski wachlarz produktów mających wpływ na ewentualne odczucie tych obniżek w portfelu. Też musimy pamiętać o tym, że duża część producentów jeszcze nie podniosła cen na swoje produkty, a w tej chwili otrzymują już pierwsze wyższe rachunki. Część z nich miała jeszcze surowce i półprodukty kupione w normalnych, starych cenach, nie uwzględniających podwyżek paliwa, gazu i energii, dlatego pod koniec 2021 roku jeszcze nie myśleli o podwyżkach swoich towarów. A przed nimi teraz jeszcze niewątpliwe wyzwanie jeśli chodzi o wyższe wynagrodzenia dla pracowników. Więc to, co ja dziś słyszę od producentów, to że te podwyżki cen towarów będą rzędu 15-20 procent. I myślę, że będą one miały znacząco większy wpływ na cenę produktów w sklepach niż obniżki, o których mówił pan premier.

Czyli zjedzą ten zerowy VAT na śniadanie?

Myślę, że duża część klientów nie będzie go nawet zauważała. Ale na pewno nie będą też kupowali drożej, niż to byłoby bez tej obniżki podatków. Natomiast cena tych produktów będzie wyższa niż pod koniec 2021 roku.

Posłuchaj podcastu

W ustawie zapisano, że właściciel sklepu musi w widocznym miejscu zamontować adnotację o obniżce VAT przez rząd. Gdzie to zrobicie? Przy kasach?

Przypuszczam, że tak. I potem klienci będą przychodzili z pretensjami do nas, że przecież miało być taniej, a jest drożej.

RadioZET.pl/Radio ZET/Maciej Bąk