Zamknij

Zbyt niskie emerytury zostaną podwyższone? Poprawka do ustawy

20.07.2021 20:52
emerytka pokazująca portfel z legitymacją ZUS i banknotem 20 zł
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Senat wprowadzi najprawdopodobniej poprawki do nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach społecznych, żeby ponownie przeliczyć emerytury osobom, których świadczenie zostało zaniżone ze względu na niedociągnięcia systemu.

Emerytury osób rezygnujących z aktywności zawodowej w czerwcu są niższe, niż wyliczane w pozostałe miesiące, gdyż nie stosuje się do nich waloryzacji kwartalnej świadczenia. Emeryci dostawali przez to mniej pieniędzy, jeśli prawo do przejścia na emeryturę wykorzystywali w niewłaściwym miesiącu.

Sejm naprawił ten mechanizm, tak by podobne sytuacje nie zdarzały się już w przeszłości. Senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej chce, żeby emerytury poszkodowanych Polaków ponownie przeliczyć, tak by dostawali wyższe świadczenia.

Emerytury czerwcowe zostaną ponownie przeliczone? Poprawka w senackiej komisji

O ile ustawa przygotowana przez rząd zlikwidowała problem niższych emerytur wyliczanych w czerwcu, to nie odniesiono się w żaden sposób do problemu osób, które zaniżone świadczenie już dostały.

Nowe, bardziej sprawiedliwe zasady mają dotyczyć osób, które dopiero osiągną wiek emerytalny. Senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej zaproponowała poprawkę do nowelizacji, dzięki której prawo do wyliczenia wyższego świadczenia będą mieć wszyscy, którzy zostali poszkodowani przez system w latach 2009-2019.

Poprawki muszą zostać zatwierdzone przez Senat w głosowaniu, a następnie przyjęte także przez Sejm. Czy kontrolowany przez PiS parlament opowie się za sprawiedliwością społeczną i podwyższeniem świadczeń, jeszcze nie wiadomo.

Adam Bodnar jako Rzecznik Praw Obywatelskich chciał, żeby prawo poszło o krok dalej i zapewniło osobom pobierającym czerwcowe emerytury rekompensaty za okres, przez który otrzymywały zaniżone świadczenia.

Taki pomysł został jednak odrzucony przez rząd, który tłumaczy, że nie ma na to w budżecie pieniędzy.

RadioZET.pl/PAP