Zamknij

Zawieszenie stosunku pracy? Eksperci: to zwalnianie na raty

08.05.2020 10:41
Zawieszenie stosunku pracy. Co to znaczy? Nowy pomysł PiS
fot. aslysun/shutterstock (ilustracyjne)

Kontrowersyjny pomysł wprowadzenia możliwości zawieszenia stosunku pracy wywołał falę komentarzy i nowe obawy o rynek pracy w dobie pandemii.

Minister rodziny pracy i polityki społecznej Marlena Maląg w rozmowie z Polskim Radiem mówiła o ratowaniu miejsc pracy w dobie pandemii. Zapowiedziała także nowe narzędzia wsparcia dla firm tj. np. zawieszenie stosunku pracy na trzy miesiące.

Nie ma jeszcze szczegółów tego rozwiązania, jednak nie brakuje komentarzy. Eksperci ds. rynku pracy i partnerzy społeczni mówią jasno: to zwalnianie na raty i demolowanie zatrudnienia.

Zwolnić na trzy miesiące i przyjąć z powrotem

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że zapowiedź zawieszania etatów rozgrzała rynek do czerwoności. Jak czytamy w gazecie, pracodawca mógłby czasowo zawiesić stosunek pracy z zatrudnionym na 3 miesiące.

Zobacz także

W tym czasie pracownik nie otrzymywałby pensji, ale państwo wypłaciłoby mu zasiłek solidarnościowy w wysokości 1200 złotych na miesiąc. Po trzech miesiącach pracodawca wznowiłby z pracownikiem umowę.

Eksperci komentują jednak, że takie rozwiązanie zdestabilizuje rynek pracy. Jak mówi prof. Monika Gładoch, radca prawny, ekspert prawa pracy w rozmowie z dziennikiem „to oznacza odwrót i demolowanie całego dorobku nie tylko prawa pracy, ale prawa w ogóle, w tym zasady przestrzegania umów”.

Zobacz także

Eksperci w „Dzienniku Gazecie Prawnej” piszą także o zwalnianiu na raty, utrwalaniu niepewności w okresie kryzysu spowodowanego pandemią i zamachu na podstawowe uprawnienia pracownicze. Sceptyczni są sami pracodawcy, którym wprowadzenie takiego rozwiązania teoretycznie miałoby przynieść ulgę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Na tym etapie nie jest bowiem jasne, czy pracodawca mógłby zawieszać umowę jednostronną decyzją oraz jakie dokładnie świadczenie i z jakich źródeł w tym czasie przysługiwałoby pracownikom. W gazecie czytamy o porównaniach do wysyłania pracownika na bezpłatny urlop lub zwalniania na raty.  

Żaden rozsądny pracodawca nie będzie chciał dezorganizować systemu pracy w swoim przedsiębiorstwie, a żaden pracownik nie zgodzi się na tak skrajne zachwianie jego sytuacji zawodowej 

– komentuje dla dziennika Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji Forum Związków Zawodowych

Ekspert pyta: po co tworzyć kolejne prawo, które utrudnia życie wszystkim?

RadioZET.pl/”Dziennik Gazeta Prawna”