Ukraińcy mogą wyjechać z Polski. Rynek pracy opanują Azjaci?

22.10.2019 11:35
Zatrudnienie Azjatów w polskich firmach rośnie
fot. Shutterstock/SFIO CRACHO (ilustracyjne)

Tylko w pierwszej połowie 2019 roku urzędnicy zezwolili na pobyt 35 tysięcy obywateli krajów azjatyckich. Eksperci wskazują, że to oni zajmą miejsce Ukraińców na polskim rynku pracy. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Z danych Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w pierwszym półroczu bieżącego roku zezwolenie na pracę w Polsce uzyskało 42 procent więcej Azjatów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Zobacz także

Najwięcej zezwoleń trafiło w ręce Nepalczyków – 6,3 tysiąca. Ponad 4 tysiące Hindusów i niemalże tyle samo Banglijczyków otrzymało zgodę na pracę w Polsce. O pozwolenia ubiegali obywatele z 39 krajów azjatyckich.

Eksperci Personnel Service wskazują, że w kolejnych miesiącach pracodawcy częściej będą sięgać po kadrę z Azji, ze względu na trudności z rekrutacją pracowników z Ukrainy. Skala ich napływu będzie jednak dużo mniejsza.  

Zobacz także

Takie stanowisko potwierdzają statystyki. Pierwsze sześć miesięcy tego roku to ponad 162 tysiące zezwoleń na pracę Ukraińców, prawie połowę więcej niż rok wcześniej. W ręce Azjatów trafiło 35 tysięcy zezwoleń. Choć skala zatrudnienia w przypadku Azjatów jest mniejsza, tendencja wzrostowa utrzyma się – alarmują eksperci.

Już teraz rekrutacja ukraińskich pracowników staje się coraz trudniejsza. Inne kraje europejskie, jak Niemcy czy Czechy, kuszą Ukraińców lepszymi pensjami. Firmy będą sięgały coraz dalej na Wschód, żeby uzupełnić luki kadrowe. Kraje azjatyckie staną się atrakcyjnym źródłem pracowników.

– mówi Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service.

Z danych Personnel Service wynika, że polscy pracodawcy najchętniej zatrudniają obywateli Nepalu, Hindusów i Banglijczyków. Ponad 3 tysiące zezwoleń na pracę w Polsce trafiło także do Gruzinów. Ponad 2 tysiące zezwoleń wydano też Filipińczykom i Uzbekom. Najmniej liczną reprezentację miały Bahrajn, Arabia Saudyjska i Laos – o pozwolenie na pracę w Polsce starało się odpowiednio 1, 1 i 2 obywateli tych państw.

Zobacz także

Eksperci zwracają też uwagą na to, że polski rynek pracy musi zmierzyć się z wielokulturowością. Azja pod względem kultury, języka czy religii jest zróżnicowana. To jedna z barier, z którą będą musieli zmierzyć się pracodawcy.

– Dużo łatwiej jest przyciągnąć i zatrzymać osobę z kraju, który jest kulturowo i językowo pokrewny, a takim jest właśnie Ukraina. Samo sprowadzenie pracownika z państw azjatyckich wiąże się z większymi kosztami. Dochodzą również wydatki związane m.in. z kursem językowym. Biorąc jednak pod uwagę, że o Ukraińców jest teraz trudniej, pracodawcy coraz częściej będą skłonni ponosić ten wyższy koszt ściągnięcia siły roboczej z Azji – podkreśla Krzysztof Inglot.

Zobacz także

RadioZET.pl/Personnel Service