Prezes NBP Adam Glapiński przyznał sobie pół miliona złotych premii

24.07.2019 13:37
Zarobki w NBP. Prezes Adam Glapiński przyznał sobie pół miliona premii
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, przyznał sobie ponad pół miliona złotych nagrody w 2017 roku — podał „Fakt”. Dziennik powołał się na wyniki audytu w banku centralnym przeprowadzonego przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Prezes NBP przed dwoma laty przyznał sobie 202 705 zł premii i 304 200 zł nagród finansowych. Warto podkreślić, że według danych z 2018 roku średnia miesięczna pensja Glapińskiego wynosi około 60 tys. złotych. 

NIK stwierdził, że tak wysokie nagrody i premie są zgodne z uchwałami banku centralnego oraz nie doszło do złamania prawa. 

Zobacz także

„Fakt” przypomniał, że w 2017 roku wyszła na jaw sprawa wysokich nagród, która sobie i ministrom przyznała ówczesna premier Beata Szydło. W konsekwencji jej następca Mateusz Morawiecki zapowiedział likwidację wszelkich nagród finansowych.

Również kwestia wysokich pensji w NBP była krytykowana przez opinię publiczną pod koniec ubiegłego roku. Wówczas „Gazeta Wyborcza” ujawniła wysokie zarobki Martyny Wojciechowskiej, dyrektor Departamentu Komunikacji Promocji NBP, i Kamili Sukiennik, szefowej gabinetu prezesa NBP. 

Zobacz także

Obydwie rozpoczęły pracę w NBP, kiedy prezesem został Glapiński — wcześniej polityk PiS i bliski współpracownik prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego.

W rezultacie PiS przeforsował przez Sejm i Senat ustawę ujawniającą ostatnie średnie zarobki kadry kierowniczej NBP nie tylko za ostatni rok, ale od 1995 roku. 

Z ujawnionej listy płac wynika, że średnia pensja Wojciechowskiej w NBP za 2018 roku to 49 563 zł, a Sukiennik – 42 760 zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/Fakt