2 tysiące dla nauczyciela, 4 dla magazyniera. Oto zarobki 2020 roku

03.01.2020 09:06
W markecie zarabia się lepiej niż w budżetówce
fot. Shutterstock/dejavelinka (ilustracyjne)

Płaca minimalna rośnie, a pensje w niektórych grupach zawodowych stoją w miejscu. Prestiż zawodu nie zawsze idzie w parze z wysoką pensją. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Pracodawcy w 2020 roku zapłacą więcej swoim pracownikom, których dotąd wynagradzali na poziomie płacy minimalnej. Ta w 2020 roku wzrośnie o 350 złotych do kwoty 2600 złotych. To oznacza, że płaca minimalna stanowić będzie już 49,7 procenta prognozowanego na 2020 rok przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, które szacowane jest na ponad 5 tysięcy złotych brutto.

Jak średnia i minimalna płaca ma się do realnych wynagrodzeń w gospodarce? Portal ciekaweliczby.pl zestawił ze sobą podstawowe płace w różnych zawodach.

Zobacz także

Praca w markecie lepsza niż w szkole czy w szpitalu?

Najbliżej płacy minimalnej jest podstawowa pensja nauczyciela kontraktowego z tytułem magistra bez przygotowania pedagogicznego lub z licencjatem (inżyniera) z przygotowaniem pedagogicznym. Wynagrodzenie minimalne nauczycieli wzrosło od 1 stycznia 2020 roku. Efekt? Nauczyciel kontraktowy może liczyć na pensję w wysokości 2663 złotych, czyli o 63 złote większą niż płaca minimalna. To niecałe 2 tysiące złotych na rękę.

Zobacz także

Ponad tysiąc złotych więcej zarobi nauczyciel dyplomowany z tytułem magistra z przygotowaniem pedagogicznym. Mowa o kwocie 3817 złotych brutto. Na taką pensję, jak wynika z danych portalu, może liczyć także nowy pracownik w Lidlu.

To bardziej opłacalne niż na przykład staż młodego dentysty czy lekarza, który zarobi mniej niż wynosi płaca minimalna – 2509 złotych. Po okresie stażu lekarz rezydent może liczyć na pensję w wysokości od 4 do 4,5 tysiąca złotych brutto. Po dwóch latach pracy w Lidlu można liczyć na pensję w wysokości nawet 4350 złotych brutto.

Zobacz także

Początkujący pracownicy więcej niż w budżetówce zarobią także w Biedronce. Kasjer na start dostanie nawet 3200 złotych brutto, doświadczony pracownik na kasie otrzymana 3650 złotych. Pracownik po trzech latach pracy w Lidlu na magazynie zarobi 4800 złotych brutto.

Zobacz także

Budżetówka się zbuntuje?

Nie od dziś wiadomo o niskich płacach w oświacie. Jeszcze przed zapowiedzią podwyżek minimalnych pensji nauczycieli, Związek Nauczycielstwa Polskiego wyszedł z propozycją dostosowania pensji w szkołach nie do minimalnego wynagrodzenia, lecz do przeciętnej płacy w gospodarce. Realizacja takiego rozwiązania oznaczała by powszechny wzrost pensji, nie tylko minimalnych. Widmo protestów wisi także nad służbą zdrowia. Lekarze rezydenci, którzy domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, przystąpią do renegocjacji z politykami. Jeśli te zakończą się fiaskiem, niewykluczona jest kolejna fala strajków.

Zobacz także

Pensje Polaków w ogonie Europy

Główny Urząd Statystyczny w komunikacie sprzed dwóch miesięcy wskazał, że 10 procent najmniej zarabiających otrzymuje miesięcznie maksymalnie 2224,17 złotych brutto. Z danych z listopada wynika, że dokładnie 16,2 proc. zatrudnionych zarabiało co najwyżej połowę przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego brutto, czyli nie więcej niż 2501,89 zł. Co 13. zatrudniony (7,6 proc. ogółu) otrzymał miesięczne wynagrodzenie brutto co najwyżej równe wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Zobacz także

Z raportu „Salary Catch Up Index” firmy doradczej Grant Thornton ,wynika, że wciąż mamy sporo do nadrobienia w kwestii wynagrodzeń. Gdyby pensje w Unii Europejskiej utrzymały obecną dynamikę, Polska pod względem zarobków zrównałaby się ze średnią unijną dopiero za 50 lat.

RadioZET.pl/ciekaweliczby.pl