Zamknij

Zaostrzenie restrykcji już pewne. Jest pierwsza branża do zamknięcia

17.02.2021 08:01
Mateusz Morawiecki
fot. Mateusz Grochocki/East News

Nieco większe odmrożenie gospodarki potrwa tylko chwilę: dane o zarażeniach budzą niepokój ekspertów, a rząd szykuje się do nadejścia trzeciej fali pandemii typując branże do ponownego zamknięcia. Jedna z nich znalazła się już na samej górze listy.

Lockdown na dobre wpisał się w otaczającą nas rzeczywistość. Nawet utrzymanie lekkiego jego poluzowania, jakie miało miejsce 12 lutego 2021, nie będzie jednak możliwe, o czym słychać nieoficjalnie z kręgów rządowych. Powodem jest rosnąca gwałtownie liczba wykrywanych zachorowań.

Rząd nie ukrywał, że luzowanie obostrzeń jest swego rodzaju eksperymentem: część branż dostała warunkowe pozwolenie na otwarcie, które z łatwością może zostać zabrane po dwóch tygodniach. Wygląda na to, że część przedsiębiorstw spoza tej listy także błyskawicznie otrzyma ponowny zakaz działalności.

Nowe obostrzenia szykowane przez rząd. Lockdown będzie ostrzejszy

Polacy tłumnie pospieszyli się cieszyć z luzowania obostrzeń, wiedząc doskonale, jak szybko może ono odejść w niepamięć. Sceny z Zakopanego, gdzie turyści tańczyli na Krupówkach, zostały potępione przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, upatrującego w nich powodu do wzrostu zakażeń.

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, prawdziwym powodem zwiększenia liczby zachorowań jest powrót uczniów młodszych klas do szkół, otwarcie galerii handlowych oraz pogoda sprzyjająca rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Na to wszystko nakłada się nadchodzącą trzecia fala pandemii, zapowiadana już przez rząd.

Nie ma więc szans na to, żeby luźniejszy lockdown mógł dalej obowiązywać: rząd już szykuje jego zaostrzenie.

W tym tygodniu jest za wcześnie, by mówić o pełnym obrazie rzeczywistości, ale biorąc pod uwagę analizy z ostatnich dni, raczej nie przewidujemy, że liczba zakażeń zacznie spadać.

rządowy informator DGP

Z przecieków wynika, że podczas zaostrzania restrykcji na pierwszy ogień pójdą stoki narciarskie – wszystko wskazuje na to, że będzie można z nich korzystać tylko do 28 lutego 2021 roku.

Spokojniejsza może być branża hotelarska: na razie nie mówi się jeszcze o potrzebie jej zamykania. Jeśli jednak dane dotyczące wzrostu zachorowań będą bardzo złe, nie można wykluczyć powrotu restrykcji w najostrzejszej dotychczasowej formie.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna