Zamiast wysokich podwyżek opłat za energię wprowadzimy sztuczny system cen? To bardzo ryzykowne

Olga Papiernik
22.11.2018 14:12
żarówki
fot. Patrick Tomasso on Unsplash

Będą wysokie podwyżki opłat, jednak rekompensaty za wzrost cen energii elektrycznej w 2019 r. wyniosą 100 proc. i obejmą wszystkie gospodarstwa domowe. To spowoduje, że będziemy nieefektywnie wykorzystywać energię i ryzykujemy, że pożegnamy się z nowoczesnymi technologiami.

Rekompensaty zapowiedział Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Minister energii poinformował, że rozliczeń z odbiorcami dokonywać będą spółki energetyczne, a środki na ten cel będą ujęte w budżecie państwa.

-Rachunki za prąd mają pozostać na tym samym poziomie, czy nie będzie to jednak pomoc publiczna? Na taką musiałaby wydać zgodę Komisja Europejska - mówi Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapiecie.pl.

To jednak nie jedyna wątpliwość. Druga dotyczy tego czy jest to dobry sposób wydawania pieniędzy podatników.

-Budżet państwa zarabia miliardy złotych na sprzedaży praw do emisji dwutlenku węgla i rząd chce przeznaczyć te pieniądze na dotowanie energii dla gospodarstw domowych. Podobnie działo się w czasach PRL-u. Czy chcemy wracać do czasów, gdy energia była wykorzystywana nieefektywnie, bo była bardzo tania? - zastanawia się ekspert.

Wówczas różne dotacje deformowały ceny produktów. Kilkuletni samochód był droższy od nowego, prosto z fabryki, a węgiel kosztował tyle samo na składzie przy kopalni, jak i o kilkaset kilometrów od niej, bo w cenach nie uwzględniano kosztów transportu.

Wyższe ceny energii powodują, że Europa inwestuje w nowe technologie. Deformowanie cen jest bardzo ryzykowne.

-Może to oznaczać, że Polska pożegna się z nowoczesnymi technologiami - obawia się B.Derski.

MarketNews24/OP