Dyskonty na celowniku rządu. Morawiecki zapowiedział projekt ustawy

Piotr Drabik
04.03.2019 12:35
Zakupy. Z Lidla i Biedronki znikną własne produkty? Premier zapowiedział projekt ustawy
fot. Grand Warszawski/Shutterstock (ilustracyjne)

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział ustawę, która utrudni dużym sklepom sprzedaż produktów pod ich własną marką. Dla dużych sieci handlowych może to oznaczać duże straty finansowe.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Adresatami nowych przepisów mają być dyskonty, które oferują w swoich marketach dużą gamę produktów pod własną marką (po angielsku private label), a nie tych od lokalnych dostawców. 

– Chcemy zaproponować ustawę, która w sposób obligatoryjny i realny obniży możliwość sprzedaży przez sieci wielkopowierzchniowe ich własnych produktów, pod ich własną marką – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas sobotniego Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce koło Rzeszowa.

Zobacz także

– To szalenie utrudnia osiągnięcie przyzwoitej marży przez polskich producentów – podał.

Morawiecki powiedział, że „niezwykle ważne jest także łączenie się rolników, m.in. w spółdzielnie, zwiększenie siły negocjacyjnej względem odbiorców”. Dodał, że ważna jest aktywizacja Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów.

– Nie może być tak, że jeden monopolista na danym terenie dyktuje ceny rolnikom – powiedział.

Markety mogą dużo stracić

Jak podał portal Wiadmościhandlowe.pl, jeśli przepisy w takim kształcie wejdą w życie, ich największymi ofiarami będą sieci Aldi, Lidl i Biedronka. Wszystkie znajdują się w rękach zagranicznych właścicieli.

Zobacz także

Dla porównania na półkach marketów niemieckiej sieci Aldi znajdowało się aż 88,6 proc. produktów własnych (dane sprzed czterech lat).

Z kolei inna niemiecka sieć Lidl posiada ponad 100 swoich marek i ponad 1200 produktów np. spożywczych i tekstylnych. Generują one aż 70 proc. obrotu w sklepach.

Z kolei w Biedronce, należącej do portugalskiej spółki Jeronimo Martins, udział własnych marek w sprzedaży wynosiło 41 proc.

Zagraniczne sieci handlowe korzystają chętnie z własnych marek, ponieważ dotyczą one często produktów, których nie można wyprodukować w Polsce i są sprowadzane np. z Włoch czy Hiszpanii. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD