Zamknij

Zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 19?

14.10.2020 14:55
Zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 19? Rząd rozważa nowe obostrzenia
fot. giuseppelombardo/Shutterstock (ilustracyjne)

Zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 19 - takie nowe obostrzenia ma planować rząd Mateusza Morawieckiego. Powodem jest gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem.

Nowe obostrzenia mają wzmocnić dotychczasowe restrykcje, które obowiązują od 10 października. Wówczas strefa żółta podczas pandemii koronawirusa została rozszerzona na całą Polskę. To oznacza, że od soboty nakaz zakrywania nosa i ust obowiązuje za każdym wyjściem na zewnątrz. Ponadto 38 powiatów zostało objętych strefą czerwoną, gdzie wesela mogą być organizowane do 50 osób, a restauracje i bary mogą działać do godz. 22.

Tylko w środę Ministerstwo Zdrowia ogłosiło 6526 nowych i potwierdzonych laboratoryjnie zakażeń wirusem SARS-CoV-2. To kolejny tak wysoki wynik w ciągu ostatnich kilku dni. Dlatego rząd Mateusza Morawieckiego ma rozważać nowe obostrzenia na terenie całego kraju - podał Polsat News. Jakie restrykcje wchodzą w grę?

Zakaz sprzedaży alkoholu zmniejszy liczbę zakażeń?

Informator Polsat News podał, że brane pod uwagę jest zakazanie sprzedaży alkoholu od wybranej godziny. Najbardziej prawdopodobne jest ustalenie prohibicji od godz. 19:00. Co więcej - po tej godzinie miałyby zostać wyłączone również strefy monopolowe ze stacji benzynowych.

Zobacz także

"Z danych i analiz rządzących wynika, że to znacząco mogłoby ograniczyć spotkania towarzyskie, które w ostatnich tygodniach były jednymi z najpoważniejszych ognisk rozprzestrzeniania się wirusa" - wskazał Polsat News.

Okazuje się, że Polska nie byłaby jedynym krajem, gdzie w ramach walki z pandemią ograniczono by sprzedaż trunków wysokoprocentowych. Na przykład w Berlinie - niemieckiej stolicy - zakaz sprzedaży alkoholu obowiązuje w godzinach 23:00 - 6:00. Ograniczenie dotyczy także stacji benzynowych, a restrykcje mają obowiązywać co najmniej do końca października. 

Zobacz także

Z kolei w lipcu sprzedaż alkoholu w ogóle wprowadzono w Republice Południowej Afryki. - Jest pewna liczba osób, które organizują przyjęcia, libacje i chodzą w tłumie bez masek - ubolewał wówczas Cyril Ramaphosa, prezydent RPA.

Pandemia koronawirusa mocno wpłynęła na branżę alkoholową. Jak podawał "Puls Biznesu", produkcja wódki w kwietniu spadła o 18,5 proc. rok do roku. Z kolei w pierwszych czterech miesiącach tego roku produkcja wódki była o 11 proc., niż w tym samym okresie w 2019 roku. Polska branża alkoholowa w ramach rekompensaty za trudne miesiące podczas pandemii apelowała do rządzących o dopuszczenie handlu napojami wyskokowymi w sieci. Do tej pory nie ma na to zgody władz.

RadioZET.pl/Polsat News/WP.pl/RP.pl/Puls Biznesu