Zamknij

Zakaz prania i prasowania w pracy. Nowe klauzule w umowach

11.02.2021 14:26
praca zdalna z dzieckiem w domu
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Praca zdalna nie zawsze rozumiana jest tak samo przez pracowników i pracodawców. Ci ostatni, chcą uchronić się przed utratą części dnia roboczego, podsuwają do podpisania aneksy mówiące o zakazie wykonywania domowych obowiązków oraz opiekowania się dziećmi podczas pracy.

Praca zdalna uratowała część przedsiębiorstw przed jeszcze bardziej dotkliwym odczuciem skutków pandemii COVID-19. Pracujący z domu nie ryzykują zarażenia się w drodze do i z pracy, dzięki czemu zmniejszone jest ryzyko braku dostępnych kar w kluczowych działach.

Sytuacja awaryjna trwa już niemal rok. Pojawiały się propozycje nowych regulacji pracy zdalnej, prace nad przepisami nie były jednak tak palące, jak walka ze skutkami pandemii, nowe prawo nie zostało więc uchwalone. Pracodawcy próbują z tego powodu regulować pracę zdalną na własną rękę, wprowadzając nowe zapisy do umów.

Praca zdalna z zakazem prania i sprzątania. Nowe klauzule w umowach

Praca zdalna przez lata traktowana była przez przedsiębiorstwa z widoczną nieufnością i niechęcią. Niepokój wzbudzał przede wszystkim brak bezpośredniej kontroli nad pracownikiem, co wiązało się z obawą, że osoby bez nadzoru nie będą przykładać się zanadto do wykonywana obowiązków.

Wymuszone przez pandemię błyskawiczne przejście na pracę zdalną pokazało, że brak zaufania do pracowników nie był uzasadniony. Pojawiły się za to inne kwestie, dotyczące między innymi ponoszenia kosztów pracy i zapewniania do niej odpowiednich warunków.

Osoby pracujące z domu zużywają przecież energię elektryczną, płacą także za ogrzewanie oraz z własnej kieszeni zakupiły meble wykorzystywane podczas pracy. Podczas analiz dotyczących pracy zdalnej pojawiły się bawet głosy, że pracodawca powinien pokrywać koszt zakupu papieru toaletowego. W projekcie pokazanym w 2020 roku przez ówczesne ministerstwo pracy pojawiła się propozycja, żeby pracujący z domu otrzymywali dodatkowe wynagrodzenie rekompensujące im używanie własnych zasobów.

Po roku wady i zalety pracy zdalnej zaczynają być coraz bardziej widoczne. Z badań wynika, że zatrudnieni narzekają na dłuższy czas pracy, brak wyraźnego rozdziału między życiem zawodowym i prywatnym oraz krótsze przerwy.

Pracodawcy z kolei wskazują na przypadki zajmowania się w godzinach pracy aktywnościami niezwiązanymi z obowiązkami: na przykład uczestniczeniem z dziećmi w lekcjach online, robieniem zakupów, praniem, a także sprzątaniem. Zastrzeżenia dotyczących wykonywania tych właśnie czynności zaczynają pojawiać się na nowych umowach o pracę oraz na podsuwanym już zatrudnionym aneksach.

Z jednej strony pracownicy pracujący z domów skarżą się na przeciążenia obowiązkami i wypracowywane nadgodziny, ale z drugiej nie do końca wiadomo, czy to poczucie wynika jedynie z dociążenia ich zadaniami przez pracodawców, czy też jest wynikiem np. tego, że równolegle wykonują oni obowiązki domowe, m.in. ucząc dzieci w domach.

Monika Fedorczuk, ekspert rynku pracy w Konfederacji Lewiatan

Z drugiej strony z badania wykonanego na zlecenie firmy Fellowes w styczniu 2021 roku wynika, że 75 procent pracujących zdalnie musiało wyposażyć biuro domowe za własne pieniądze, a ponad połowa pracowników zdalnych przyznała, że warunki pracy w domu „znacznie odbiegają” od tych, jakie oferuje biuro.

Pracodawcy czekają na wprowadzenie przepisów regulujących pracę zdalną. Prace nad nimi utknęły jednak w 2021 roku w martwym punkcie ze względu na brak konsensusu i zastrzeżenia zgłaszane przez związki zawodowe obawiające się dyskryminowania pracowników zdalnych.

RadioZET.pl/money.pl