Co dalej z zakazem hodowli klatkowej? Ruch po stronie Komisji Europejskiej

12.09.2019 13:52
Zakaz hodowli w klatkach coraz bliżej
fot. Shutterstock/ spflaum (ilustracyjne)

Projekt zakazujący stosowania klatek w hodowli ma szanse na realizację. Aktywiści przez ostatni rok zebrali ponad 1,5 miliona podpisów obywateli Unii Europejskiej. Teraz wszystko zależy od Komisji Europejskiej.  

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Europejska Inicjatywa Obywatelska „Koniec Epoki Klatkowej” właśnie zakończyła zbieranie podpisów – czytamy w komunikacie. Jak dodaje stowarzyszenie „Otwarte Klatki”, tak liczne społeczne poparcie obliguje Komisję Europejską do zajęcia stanowiska i podjęcia działań w tej sprawie. 

Zobacz także

O co chodzi w zakazie hodowli klatkowej?

Stowarzyszenie szacuje, że obecnie na terenie całej Europy w klatkach hoduje się ponad 300 milionów świń, kur, królików, kaczek, przepiórek i cieląt. Warunki często uniemożliwiają zwierzętom swobodne poruszanie się. Jak zaznacza stowarzyszenie, to główna przyczyna ich fizycznego i psychicznego cierpienia.

Aktywiści postanowili ukrócić taką praktykę i zebrali ponad milion podpisów pod projektem zakazującym hodowli zwierząt gospodarskich. Unijne prawo wymaga, by inicjatywy obywatelskie zyskały poparcie przynajmniej miliona osób. Wówczas projekt kierowany jest do Komisji Europejskiej. Tylko w Polsce pod projektem podpisało się 80 tysięcy osób, choć jak zaznacza stowarzyszenie, liczba głosów nie jest jeszcze ostateczna.

Plakat stowarzyszenia "Otwarte Klatki"
fot. Materiały prasowe

– Jesteśmy niezmiernie dumni z tego zwycięstwa. Niewiele europejskich inicjatyw obywatelskich osiąga wymagany próg miliona podpisów. Fakt, że zebraliśmy ich ponad 1,5 miliona oznacza, że Komisja Europejska nie może zignorować tego, jak wielkie znaczenie dla obywateli UE ma dobrostan zwierząt hodowlanych – mówi Maria Madej ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Zobacz także

Jak dodaje, to największa inicjatywna polityczna w historii działań na rzecz zwierząt hodowlanych.

- Liczymy, że okrucieństwo epoki klatkowej wkrótce dobiegnie końca – mówi Maria Madej.

 RadioZET.pl