Zamknij

Zakaz handlu w niedzielę: rząd nie słucha Polaków

28.10.2020 10:55
kobieta z wózkiem sklepowym
fot. Shutterstock

58,8 procent Polaków chce czasowego zniesienia zakazu handlu w niedzielę. Zapytany o takie rozwiązanie premier Mateusz Morawiecki odpowiedział jednym słowem: „nie”.

Zakaz handlu w niedzielę to w czasie pandemii COVID-19 dodatkowa kula o nogi sklepów – alarmuje branża handlowa. Spadek obrotów wywołany obawą przed zakażeniem, pogorszeniem się sytuacji zawodowej i/lub finansowej, wprowadzeniem godzin dla seniorów oraz ograniczeniem liczby klientów mogących przebywać na terenie placówek to aż nadto, żeby wpędzić w kłopoty finansowe.

Sieci handlowe apelują więc do rządu – jak na razie bezskutecznie – o czasowe zniesienie zakazu. Premier pozostaje jednak głuchy na prośby przedsiębiorców oraz opinię społeczeństwa: Mateusz Morawiecki oznajmił, że poluzowanie zakazu nie wchodzi w grę.

Zakaz handlu w niedziele chce znieść 60 procent Polaków

58,8 procent Polaków chce czasowego zniesienia zakazu handlu w niedziele, utrzymania go chce 27,7 procent obywateli. 10,1 procent uważa, że kwestia ta nie ma dla nich znaczenia, a 3,9 procent nie ma wyrobionego zdania.

Zobacz także

Zniesienie zakazu handlu w niedziele miałoby przynieść według sklepów same korzyści. Dzięki spodziewanemu zwiększeniu obrotów zmniejszyłoby się ryzyko bankructw, a rozłożenie odwiedzin klientów na jeden dodatkowy dzień zminimalizowałoby ryzyko zarażane się, gdyż łatwiej byłoby trzymać dystans społeczny.

Zobacz także

Takiego samego zdania są Polacy opowiadający się za czasowym zniesieniem zakazu handlu w niedziele. 43,8 procent z nich chce tego z przyczyn bezpieczeństwa, 25,9 procent jest zdania, że chroniłoby to miejsca pracy, a 29,3 procent uważa, że ratowałoby to przedsiębiorstwa. Inne powody poparcia zniesienia zakazu wskazało 6,4 procent ankietowanych.

Zobacz także

Nie wszyscy jednak w odmrożeniu niedzieli jako dnia handlowego widzą pozytywy.

Przywrócenie handlu w niedziele będzie oznaczało poważne perturbacje gospodarcze dla mniejszych sklepów. Zmiana obowiązującego ograniczenia spowodowałaby utratę zatrudnienia wielu osób, szczególnie w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw.

Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu

Prawo zezwala na otwieranie sklepów w niedziele, o ile obsługa klienta zajmuje się jego właściciel. Z tego powodu Biedronka zaczęła stawiać na oddziały franczyzowe, które – ponownie jak Żabki – na zakaz handlu w niedziele będą odporne.

Badanie zostało przeprowadzone dla Gazety Wyborczej w dniach 23-26 października 2020 roku metodą CAWI przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie 1056 dorosłych Polaków.

RadioZET.pl/MondayNews