Zamknij

Zakaz handlu receptą na uratowanie małych sklepów?

16.09.2021 09:55
Zakaz handlu receptą na uratowanie małych sklepów
fot. GERARD/REPORTER/EastNews

Lokalne sklepiki przegrywają walkę z dużymi marketami. Rządzący uważają, że uszczelnienie zakazu handlu w niedzielę pomoże przetrwać małym przedsiębiorcom. Sprawdzamy, jakie przepisy mają się do tego przyczynić.

Zakaz handlu w niedzielę to jeden z punktów, które zaostrzają konflikt między przedsiębiorcami a rządzącymi. Wielu właścicieli sklepów uważa, że to klienci powinni zdecydować, czy chcą robić zakupy w siódmym dniu tygodnia.

Problemem dla rządzących okazał się fakt obchodzenia przepisów przez duże markety handlowe. Już 20 dużych sieci sklepów otwiera swoje sklepy w niedziele z zakazem handlu. Zdaniem posła PiS Janusza Śniadka, firmującego zaostrzone przepisy, jest to „najwyższa patologia”. Nowe przepisy mają ją zlikwidować.

Zakaz handlu w niedzielę. Zyskają małe sklepy?

- Uszczelnienie handlu w niedziele nie powinno pogarszać sytuacji małych firm - powiedział wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński, oceniając projekt ustawy w tej sprawie. Wskazał, że planowane wprowadzenie dodatkowej ewidencji działalności spowoduje wzrost kosztów dla sklepikarzy.

Tymczasem tylko w ciągu ostatniego roku z handlowej mapy Polski zniknęło 1,6 tysięcy małych sklepów. Mieszkańcy coraz częściej wybierają duże międzynarodowe sieci spożywcze zamiast lokalnych sklepików.

Nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele

Wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński sądzi, że ważne jest, żeby mikro, mali i średni przedsiębiorcy w handlu zachowali możliwość nawiązania walki konkurencyjnej z sieciami dyskontów, a z tej perspektywy ograniczenie handlu w niedziele jak dotąd okazywało się dla nich wsparciem.

Liczymy, że nowe przepisy nie utrudnią prowadzenia sklepów przez małych i średnich przedsiębiorców. Aby tak się nie stało, przedsiębiorcy prowadzący małe sklepy we własnym imieniu powinni móc skorzystać w dni objęte ograniczeniami z pomocy członków rodziny, którzy chociaż na chwilę będą mogli ich odciążyć

Maciej Ptaszyński, Wiceprezes Polskiej Izby Handlu

Wskazany w projekcie katalog jest zbyt wąski i nie uwzględnia zróżnicowanych sytuacji życiowych. Dlatego Maciej Ptaszyński postuluje, aby poszerzyć listę członków rodziny, którzy mogą pomóc przedsiębiorcy w dni objęte ograniczeniami handlu. Często bowiem małe sklepy to biznesy rodzinne, w których chętnie pomagają nie tylko wskazani w obecnym projekcie małżonkowie, rodzice czy dzieci, ale także np. brat lub siostra.

Wiceprezes PIH pozytywnie ocenił przyjętą we wtorek (14 września 2021) przez komisję sejmową poprawkę, dotycząca wprowadzenia 3-miesięcznego vacatio legis.

- Jest to głęboko uzasadnione koniecznością dostosowania się przedsiębiorców prowadzących handel detaliczny do nowego stanu prawnego. Dotyczy to zarówno organizacji pracy w sklepach, gdzie bardzo często stosowane są równoważne normy czasu pracy i dłuższe niż miesięczne okresy rozliczeniowe, a także konieczność niezbędnych zmian w relacjach biznesowych z kontrahentami, w szczególności producentami i dostawcami towarów – wyjaśnił.

Wiceszef PIH dodał, że Izba postuluje także likwidację zakładanej w projekcie konieczności prowadzenia dodatkowej ewidencji, którą zgodnie z projektem mają prowadzić podmioty w celu wykazania, czy wielkość sprzedaży w obszarach objętych wyłączeniami jest mniejsza, czy większa niż 50 proc. obrotów.

RadioZET.pl/PAP/Longina Grzegórska-Szpyt