Zakaz handlu. Właściciele małych sklepów apelują do premiera. "Ta petycja to krzyk rozpaczy"

Piotr Drabik
12.03.2019 16:24
Zakaz handlu 2019. Sklepikarze apelują w petycji do premiera Mateusza Morawieckiego
fot. Dean Drobot/Shutterstock (ilustracyjne)

W liście do premiera ponad 500 właścicieli małych sklepów apeluje o wycofanie się z ograniczenia handlu w niedzielę. Proponują, aby zamiast tego wprowadzić dwie wolne niedziele w miesiącu do wykorzystania przez pracowników.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy popierasz zakaz handlu w niedzielę?

Liczba głosów:

Zakaz handlu w niedzielę, który obowiązuje od marca ubiegłego roku, został zaostrzony od stycznia. W tym roku tylko w ostatnie niedziele miesiąca Polacy mogą zrobić zakupy we wszystkich sklepach.

Zaostrzona forma zakazu handlu nie znajduje poparcia wśród konsumentów, co pokazują sondaże, oraz części przedsiębiorców.

Zobacz także

Oburzenie właścicieli małych sklepów

We wtorek petycję w sprawie zniesienia ograniczeń w handlu w kancelarii premiera złożył Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).

Pod dokumentem podpisał się m.in. prezes ZPP Cezary Kaźmierczak, prezes Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Kupców i Producentów (OFSKiP) Jerzy Romański, a także ponad pięciuset właścicieli małych i rodzinnych sklepików.

W petycji, jak poinformowano, zwraca się uwagę zarówno na ekspresowy tryb uchwalenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i brak rzetelnej oceny skutków regulacji, jak i na negatywne skutki wprowadzonych regulacji.

"W ciągu pierwszego roku jej obowiązywania zamkniętych zostało aż 16 tysięcy małych rodzinnych sklepów, którym nowe przepisy miały przecież pomóc. Dodatkowo, coraz gorszy jest społeczny odbiór wprowadzonych regulacji – wraz ze stopniowym zmniejszaniem liczby handlowych niedziel w miesiącu, zwiększa się odsetek przeciwników zakazu handlu w niedziele" - napisano.

Zobacz także

- Niejednokrotnie, po tym jak prezentowaliśmy twarde dane statystyczne, jasno pokazujące że zakaz handlu w niedziele przynosi dla małych sklepów fatalne skutki, spotykaliśmy się w odpowiedzi z "argumentacją" na zasadzie dowodu anegdotycznego – mówi cytowany w komunikacie prezes ZPP.

"Przywoływano szwagrów, kuzynów i sąsiadów, którzy rzekomo prowadzą małe sklepy i chwalą zakaz handlu – to miał być kontrargument wobec miażdżących tę regulację statystyk" - dodał Kaźmierczak.

- Postanowiliśmy zebrać podpisy pod petycją do pana premiera, w której apelujemy o uchylenie tej szkodliwej ustawy. Jest ich ponad pięćset – a więc solidna, reprezentatywna grupa właścicieli najmniejszych sklepów, a nie pojedyncze anonimy, jasno twierdzi, że zakaz im szkodzi i prosi, by się z niego wycofano - wskazał szef ZPP.

Zobacz także

Co proponują właściciele sklepów?

W petycji wskazano na rozwiązanie, które - zdaniem jej sygnatariuszy - byłoby dużo bardziej optymalne, niż ograniczenie handlu w niedziele. Chodzi o wprowadzenie gwarancji dwóch wolnych niedziel w miesiącu dla każdego pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę.

Według sygnatariuszy petycji, w ten sposób udałoby się osiągnąć pierwotnie zakładany cel bez nadmiernej ingerencji w rynek i funkcjonowanie przedsiębiorców. Wskazano, że zaletą tego rozwiązania jest również to, że miałoby ono charakter powszechny i obejmowało wszystkich pracowników, a nie tylko tych zatrudnionych w części sektora handlowego.

- My naprawdę widzimy i czujemy, że zakaz handlu w niedziele jest dla właścicieli małych, polskich sklepików szalenie szkodliwy – zapewnił w komunikacie prezes OFSKiP Jerzy Romański.

- Ta petycja to krzyk rozpaczy. Najdrobniejsi przedsiębiorcy z sektora handlowego apelują do premiera, by wycofał się z regulacji, które doprowadzają do ich bankructw. Mam głęboką nadzieję, że zostaną wysłuchani - oświadczył.

Zobacz także

Zakaz handlu w niedzielę

Od 2020 roku zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia każdego kolejnego roku kalendarzowego, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc.

Ustawa przewiduje obecnie katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą i w kawiarniach. 

Premier Mateusz Morawiecki powiedział w zeszłym tygodniu, że w sprawie ograniczenia handlu w niedziele jest zaplanowana debata na kierownictwie politycznym, na Radzie Ministrów, by omówić skutki społeczne i gospodarcze.

Wyjaśnił, że celem wprowadzenia zakazu było, aby małe sklepy rosły w siłę; pierwsze analizy pokazują, że nie koniecznie tak się stało. - Za parę tygodni będziemy mieli dokładniejsze analizy w tym względzie - powiedział.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 r. Zgodnie z nią handel w niedziele w 2019 r. będzie dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu – ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc.

Podczas rozpoczynającego się w środę posiedzenia Sejmu posłowie będą debatować nad dwoma projektami ustaw o zmianach w zakazie handlu - jeden autorstwa Nowoczesnej, a drugi posłów PiS. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD