Zadłużenie 57 spółek giełdowych wpisanych do KRD sięga niemal 38 mln zł

Olga Papiernik
04.06.2018 09:32
gpw
fot. Arkadiusz Ziolek/ East News

Zadłużenie 57 spółek giełdowych, które zostały wpisane do Krajowego Rejestru Długów (KRD), wynosi 37,88 mln zł, poinformował Krajowy Rejestr Długów (KRD). To najwyższy wynik w historii badania. W dużej mierze przyczynił się do tego wzrost problemów firm z branży budowlanej.

23 maja 2018 roku na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie notowanych było w sumie 427 krajowych spółek. Po ich weryfikacji w Krajowym Rejestrze Długów okazało się, że 57 z nich jest dłużnikami, których niezapłacone w terminie zobowiązania wynoszą 37,88 miliona złotych. Na tę kwotę składa się 1 108 zobowiązań wobec 198 wierzycieli, podano w komunikacie.

Poprzednio, mniej więcej pół roku temu, w gronie 428 rodzimych spółek notowanych wówczas na głównym rynku GPW było 62 dłużników. W ostatnich sześciu miesiącach ich liczba zmniejszyła się o pięciu, ale ich dług wzrósł o ponad 9 mln zł. To oznacza, że w tym czasie powiększył się niemal o jedną trzecią.

"Aktualne zadłużenie giełdowych spółek jest najwyższe w niemal trzyletniej już historii badania. W tym czasie wielokrotnie słyszałem pytanie, dlaczego nie podajemy listy spółek do publicznej wiadomości. KRD BIG udostępnia informacje o konkretnych firmach tylko na indywidualne żądanie, nigdy z własnej inicjatywy. Poza tym celem tego badania jest pokazanie, że nierzetelnych kontrahentów można spotkać wszędzie. Nie tylko wśród najmniejszych firm, ale również wśród spółek publicznych, z założenia etycznych i stabilnych finansowo" - powiedział prezes KRD BIG Adam Łącki.

Pierwsze miejsce pod względem wysokości zadłużenia w dalszym ciągu należy do spółki zajmującej się sprzedażą materiałów elektrycznych, której łączny dług sięga około 7,5 mln zł. Kolejne zajmują spółka z branży budowlanej oraz informatycznej. Ich zadłużenie wynosi odpowiednio niemal 4,9 oraz 4,3 mln zł. W ostatnich sześciu miesiącach wartość wpisanych do KRD zobowiązań w przypadku pierwszej firmy spadła, a w przypadku drugiej - wzrosła, podano również.

"Aby odzyskać pieniądze, niezależnie od tego, czy dłużnikiem jest niewielka firma, czy może duża i znana korporacja, trzeba działać szybko i zdecydowanie. Wiele firm tego nie robi. 'Skoro kontrahent jest notowany na giełdzie, to na pewno również uczciwy', 'skoro duży, to nie upadnie', 'skoro znany, to na pewno zapłaci' - tak najczęściej tłumaczą długi czas bezczynności. Tymczasem, jak wynika z naszych doświadczeń, ale również głośnych medialnie problemów z wypłacalnością znanych spółek z GPW, sprawa wcale nie jest taka oczywista" - dodał prezes Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.

Kolejny raz liderem w ujęciu sektorowym jest branża budowlana, która w gronie 57 spółek z GPW notowanych w Krajowym Rejestrze Długów tym razem ma aż 17 przedstawicieli (poprzednio 13) z łącznym długiem w wysokości 16 mln zł (poprzednio 9,4 mln zł). Obecnie budowlanka ma około 30-proc. udział w liczbie dłużników oraz ponad 42% udziału w łącznym zadłużeniu wszystkich dłużników notowanych na GPW, podano także.

"Rosnące problemy w branży budowlanej pokazuje również najnowsza edycja cokwartalnego badania 'Portfel należności polskich przedsiębiorstw'. W I kw. 2018 roku Indeks Należności Przedsiębiorstw liczony dla budownictwa spadł z 87,8 do 83,4 pkt. To oznacza, że skala problemów z zatorami płatniczymi w tej branży jest największa od połowy 2015 roku" - stwierdził prezes KRD BIG.

Dwa kolejne miejsca w rankingu sektorowym zajmują szeroko pojęta branża technologiczna (głównie telekomunikacja i informatyka) oraz finansowa. Oba segmenty mają po ośmiu przedstawicieli, podano także.

"W gronie giełdowych dłużników wartość rynkowa 20 spółek jest mniejsza od 10 mln zł. Kapitalizacja kolejnych 17 przedsiębiorstw znajduje się w przedziale od 10 do 100 mln zł, a 12 od 100 mln zł do miliarda. Spółek z wyceną powyżej miliarda złotych jest w sumie 8" - czytamy dalej.

Z 57 spółek notowanych zarówno na GPW, jak i w KRD aż 24 (42%) może pochwalić się zyskiem zanotowanym w ostatnich czterech kwartałach, za które dostępne są dane finansowe, a 11 w ostatnim roku wypłaciło dywidendę, podano również.

"Część dłużników to spółki, które zmagają się z problemami finansowymi i wiedza o nich jest ogólnodostępna, ale nie wszystkie. Wierzyciele nie powinni bagatelizować nawet relatywnie niewielkich kwot. Kiedy okazuje się, że nie są one efektem 'wypadku przy pracy', a pierwszym sygnałem trwalszych problemów, ci, którzy pierwsi zaczną działać, żeby odzyskać pieniądze, mają największe szanse na sukces. Kiedy zaczną ujawniać się kolejni wierzyciele i obnażona zostanie pełna skala problemów dłużnika, prawdopodobieństwo pozytywnego scenariusza mocno spada. Wówczas nie ma większego znaczenia, czy spółka jest notowana na giełdzie, czy nie" - tłumaczy Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Badanie "Długi spółek giełdowych" zostało przeprowadzone na 427 krajowych spółkach, które 23 maja 2018 roku były notowane na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. To już jego szósta edycja. Pierwszego przeglądu zadłużenia giełdowych spółek KRD BIG dokonał w listopadzie 2015 roku. Obecne zestawienie zostało przygotowane wspólnie z partnerem KRD - firmą windykacyjną Kaczmarski Inkasso.

ISBnews/OP