Zamknij

Ajenci Żabki z gigantycznymi długami. Lewica chce wyjaśnień

19.02.2020 10:35
Żabka. Franczyza. Zadłużeni ajenci walczą ze spółką
fot. Piotr Molecki/East News/ Dorota Olko, (Piotr Ziolkowski, Anna Mendrok i Agnieszka Nowak - byłe ajentki, Maciej Konieczny)

Lewica staje w obronie byłych franczyzobiorców Żabki, którzy po latach pracy zostali z gigantycznymi długami. Pokrzywdzeni ajenci zakładają stowarzyszenie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Żabka oferuje franczyzobiorcom gwarantowany przychód podstawowy i bezpieczny biznes, tymczasem ajenci - jak sami wskazują - zostali z długami. Na stronie Lewicy czytamy historię Anny Mendrok, która przez kilka lat prowadziła sklep.

- Współpraca z Żabką oznacza pracę ponad siły, czasem po 17h dziennie, bo nie było mnie stać na dodatkowego pracownika, ciągłą presję i ogromny stres. Po kilku latach mam 120 tys. długu i nic więcej - mówi Anna Mendrok.

Zobacz także

Podatki i gigantyczne długi

Byli franczyzobiorcy narzekają na system rozliczeń z siecią, który powodował, że zobowiązania podatkowe były nieproporcjonalne w stosunku do dochodów.

Z miesiąca na miesiąc rosło zadłużenie wobec skarbówki, którego nie była w stanie spłacić. Kiedy zgłosiłam się do przedstawiciela Żabki, żeby wyjaśnić tę sytuację, zostałam zignorowana. Szybko dowiedziałam się, że to nie tylko mój problem - kosmiczne zobowiązania podatkowe dotykają niemal wszystkich ajentów w całej Polsce

– dodaje ajentka

Dodaje, że utrzymuje kontakt z innymi pokrzywdzonymi franczyzobiorcami. Ci - jak twierdzi - mają po 200, a nawet 300 tysięcy złotych długu. Chodzi m.in o zaległości skarbowe.

- Po zakończeniu współpracy dostajemy też zwykle ogromne wezwania do zapłaty ze strony samej sieci, po kilkadziesiąt tysięcy, a Żabka nie potrafi rzetelnie wyjaśnić, skąd te długi się wzięły - tłumaczy Mendrok.

Zobacz także

Ajentka wyjaśnia, że zgłaszała sprawę do wielu instytucji: UOKIK, urzędy skarbowe, ministerstwa. Jednak jak dodaje – bez zamierzonego skutku.

Razem: trzeba zmienić przepisy

Partia Razem zapowiada, że wraz z pokrzywdzonymi franczyzobiorcami założy stowarzyszenie.

Pokrzywdzonych przybywa. Chodzi o osoby, które ciężko pracowały, były uczciwe, rzetelne i zdeterminowane, a mimo to po latach mają gigantyczne długi. To tysiące dramatów i ludzkich tragedii, które spotykają się z obojętnością instytucji państwa PiS. Ludzie odbijają się od ściany do ściany, nikt nie chce im pomóc 

- komentuje poseł Maciej Konieczny z Partii Razem

Poseł Lewicy zapowiedział też, że zwróci się do resortów: sprawiedliwości i finansów o wyjaśnienia dotyczące problemów ajentów sieci Żabka. Według niego ich długi wobec fiskusa są problemem systemowym, który powinno rozwiązać państwo.

Zdaniem Koniecznego, trzeba policzyć, jak wiele jest postępowań i spraw sądowych w tego typu sprawach. Zapowiedział, że zwróci się o to do resortu sprawiedliwości. Poseł chce też wiedzieć, jak wiele jest postepowań egzekucyjnych wobec ajentów sieci Żabka i jak wysokie są ich niespłacone zobowiązania podatkowe - o takie dane wystąpi do resortu finansów.

Piotr Ziółkowski, prawnik reprezentujący osoby czujące się pokrzywdzone przez sieć Żabka ocenił, że postępowania sądowe dotyczące problemów franczyzobiorców są bardzo skomplikowane a przepisy prawa budzą wątpliwości interpretacyjne, dlatego poparł apel o uregulowanie przepisów, tak by chroniły ajentów.

Zobacz także

Co na to Żabka?

Żabka odpiera zarzuty i tłumaczy, że byłe ajentki nie są dłużnikami spółki. Wskazuje również, że franczyzobiorcy są samodzielnymi przedsiębiorcami.

- Trudno nam odnieść się do stwierdzeń o „pracę ponad siły, czasem 17 h dziennie” wobec faktu, że franczyzobiorcy są samodzielnymi przedsiębiorcami, których z siecią łączy partnerska relacja biznesowa. Jako przedsiębiorcy sami decydują o sposobie prowadzenia działalności, zatrudnianiu pracowników czy ustalaniu grafików – rolą sieci jest wsparcie ich, między innymi poprzez dostarczenie funkcjonalnych narzędzi, takich jak dla przykładu mobilna aplikacja do zarządzania sklepem – informuje biuro prasowe Żabki.

Spółka tłumaczy także, skąd wzięły się zobowiązania podatkowe ajentów.

- Podatek dochodowy z założenia stanowi procent dochodu, więc jeśli przedsiębiorca nie popełnia błędów w ewidencji dokumentów i zeznaniach podatkowych, nie ma mowy o nadmiernym opodatkowaniu – czytamy w odpowiedzi Żabki.

Żabka wyjaśnia, że wysokość zobowiązań podatkowych franczyzobiorcy jest ustalana przez samego przedsiębiorcę i kontrolowana przez organ podatkowy, a nie przez spółkę. Sieć dodaje, że Żabka jako franczyzodawca nie prowadzi rozliczeń franczyzobiorców z organami podatkowymi.

RadioZET.pl/Lewica/PAP