Zamknij

ZUS ucina świadczenia. Urzędnicy prześwietlili zwolnienia lekarskie

05.02.2020 14:28
ZUS. Praca na zwolnieniu lekarskim. Urzędnicy skontrolowali pracowników
fot. Shutterstock/Mangostar (ilustracyjne)

Urzędnicy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w 2019 roku ponad 500 tys. razy kontrolowali zwolnienia lekarskie. Nie obeszło się bez obniżenia lub cofnięcia świadczeń chorobowych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Wyłudzanie zasiłków i fałszywe zwolnienia lekarskie? ZUS po 574 tys. kontroli wstrzymał lub obniżył świadczenia chorobowe na kwotę 207,7 mln złotych.

Zakład podsumował, że część „chorych” pracowała na zwolnieniu lekarskim, inny byli już zdrowi w momencie badania przez lekarza orzecznika. Co dokładnie badał ZUS? Po pierwsze chodzi o wiarygodność zwolnień lekarskich. Zakład weryfikował, czy zaświadczenia były wystawione poprawnie i czy takie zwolnienie było uzasadnione. Po drugie ZUS sprawdził, czy chorzy na zwolnieniu rzeczywiście chorują.

Zobacz także

ZUS po kontroli zwolnień wstrzymał wypłaty na kwotę 207,7 mln zł. To pieniądze, które zostały w funduszu chorobowym na świadczenia dla osób, którym faktycznie się należą.

Kiedy ZUS może cofnąć zasiłek?

Urzędnicy wstrzymają wypłaty, jeśli po kontroli stwierdzą nadużycia ze strony „chorego”. O niewłaściwym korzystaniu ze zwolnienia lekarskiego mówimy, gdy chory w jego trakcie pracuje lub wykonuje inne działania, które mogą wydłużyć powrót do zdrowia. Wtedy musi liczyć się z tym, że straci prawo do świadczenia chorobowego. Przykłady?

Ubezpieczony w trakcie zwolnienia został zastany w zakładzie kosmetycznym w stroju roboczym w czasie wykonywania zabiegu kosmetycznego klientce. Ale i w takiej sytuacji ubezpieczeni próbują przekonać kontrolerów, że nie wykonują pracy

– tłumaczy Paweł Żebrowski, rzecznik ZUS

Zakład informuje też o „chorym”, który w trakcie zwolnienia wziął udział w maratonie. Urzędnicy skontrolowali go na prośbę pracodawcy, który przekazał im listę uczestników biegu.

Zobacz także

Inny pracownik na zwolnieniu, kierowca ciężarówki, pracował w tym czasie na rzecz innego pracodawcy i przewoził materiały budowlane. Zamieszczał przy tym na portalu społecznościowym zdjęcia z podróży.

RadioZET.pl/PAP