Na wieczną chorobę i fikcyjny biznes. Tak Polacy wyłudzają zasiłki z ZUS

24.10.2019 08:19
Polacy wyłudzają pieniądze z ZUS
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Gdzie trafiają pieniądze z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ? W ręce ubezpieczonych pracowników i… kombinatorów. Polacy potrafią wyłudzić tysiące złotych z zakładu. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Jednorazowa gigantyczna pensja tuż przed chorobowym, fikcyjna działalność czy wieczna choroba. Portal money.pl wylicza sposoby na wyłudzenie świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak czytamy, kombinatorzy wpłaconych kilkuset złotych składek potrafią wyciągnąć kilkaset tysięcy złotych. Przykład? Z 300 złotych składki udało się wybrać 1000 razy więcej z ZUS. Z 4 tysięcy złotych składki udało się wyrwać 100 razy więcej – opisuje portal.

Zobacz także

Money.pl opisuje przypadek „Janusza biznesu”, który znalazł sposób na szybkie pieniądze z zakładu. Młody mężczyzna zaraz po stażu został spedytorem. Do jego zadań należało kontrolowanie tras dostaw i podział zadań. Zwykle taką pracę nagradza się maksymalnie 5 tysiącami brutto miesięcznie. Jego pensja wynosiła jednak 13 tysięcy złotych, czyli nawet dziesięć razy więcej niż innych pracowników tej firmy. Dlaczego nikt nie protestował? „Bo to wynagrodzenie tylko w jednym miesiącu, tylko przez chwilę, tylko dla picu” – czytamy na money.pl. Jak opisuje, to nie praca marzeń, lecz wyłudzenie marzeń. Taka pensja uprawnia do wyższych świadczeń z ZUS na zwolnieniu chorobowym, na które szybko wybrał się pracownik tej firmy. W tym przypadku patent okazał się nieskuteczny, urzędnicy szybko zakwestionowali 10-krotne podniesienie pensji tuż przed pójściem na zwolnienie lekarskie.

Zobacz także

O wyłudzenia najprościej w rodzinnych firmach. Wystarczy zatrudnić krewnego na stanowisku dyrektora i zaoferować wysoką pensję „na papierze”. W omawianym przypadku dyrektor będący jedynym pracownikiem miał zarabiać 35 tysięcy złotych tuż przed długoterminowym zwolnieniem lekarskim. ZUS szybko wykrył spisek, gdyż przez ostatnie miesiące firma przynosiła straty. Gdyby urząd działał bezrefleksyjnie, wypłaciłby temu pracownikowi nawet 400 tysięcy złotych świadczeń.

Serwis opisuje także przypadki samozatrudnionych, którzy w równie kreatywny sposób wyłudzają świadczenia. Mowa o „przedsiębiorcach widmo”, którzy wyjątkowo długo przebywają na zwolnieniu lekarskim. Tacy biznesmeni jedynie w teorii prowadzą firmę. W rzeczywistości nie mają klientów, nie promują się i… nie zarabiają.

Zobacz także

„Dokonane zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych miały na celu stworzenie pozorów prowadzenia działalności i służyły jedynie skonstruowaniu okoliczności do uzyskania kolejnych świadczeń z ubezpieczeń społecznych” – napisał kontroler w decyzji cytowany przez money.pl.

Ze statystyk ZUS wynika, że w 2018 roku na rynku pracy było prawie 3 tysiące fikcyjnych pracowników. Zakład odnotował też 687 przedsiębiorców, którzy założyli biznes z myślą o świadczeniach. W tym było 227 kobiet w ciąży, którym przysługuje zasiłek i urlop macierzyński.

Spotkaliśmy się już z najróżniejszymi sposobami na wyłudzenie świadczeń i najróżniejszymi uzasadnieniami postępowań łamiących prawo. Na fundusze, z których wypłacamy świadczenia, składamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ubezpieczeni.

– podsumowuje Wojciech Andrusiewicz z ZUS dla money.pl

RadioZET.pl/Money.pl