Zamknij

Miliony osób na zwolnieniu lekarskim. ZUS przedstawił dane

19.06.2020 13:00
Polacy na zwolnieniu lekarskim
fot. shutterstock/Korawat photo shoot (ilustracyjne)

Tylko w marcu Zakład Ubezpieczeń Społecznych zarejestrował ponad 3 miliony zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. Jak donosi serwis MondayNews.pl, w czasie pandemii mogło dojść do nadużyć.

Strach przed zarażeniem się koronawirusem i konieczność opieki nad dzieckiem wywołały lawinę zwolnień lekarskich. MondayNews.pl podaje, że najwięcej zwolnień odnotowano 16 marca, czyli w dniu zamknięcia szkół.

Tylko w marcu wystawiono ponad 3 miliony zwolnień, kolejne 3 miliony wystawiono do 25 maja. Skala problemu budzi wątpliwości ekspertów. Zwolnienie wystawione na podstawie teleporady lekarskiej daje nowe pole do nadużyć.

Polacy masowo przeszli na zwolnienie lekarskie. Nie zawsze zgodnie z prawem

3,3 mln zwolnień lekarskich w marcu i kolejne 3 mln dokumentów od kwietnia do 25 maja. Serwis MondayNews.pl powołuje się na dane ZUS i wskazuje na powody tych zwolnień.

Zobacz także

Większość wniosków w marcu, po około 3 mln umotywowana była chorobą. Powodem 270 tysięcy była opieka nad dzieckiem, zaś 48 tysięcy – opieka nad bliskimi. Porównując dane za marzec z liczbą zwolnień lekarskich w lutym ZUS odnotował 36 proc. wzrost. Koleje 3 mln dokumentów przyniosły dwa kolejne miesiące. W kwietniu urząd przyjął 1,9 mln wniosków, a w maju ponad 1,1 mln. Łącznie od 1 marca wystawiono ponad 6 mln zwolnień lekarskich.

Jak komentuje dla portalu MondayNews.pl dr Stanisław Maksymowicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, ekspert ds. zdrowia Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i Nowej Konfederacji, wzrost widoczny jest gołym okiem.

Zobacz także

Ekspert porównał, że pierwsze półrocze 2018 roku przyniosło ponad 7 mln zaświadczeń lekarskich, zaś trzy miesiące 2020 roku ponad 6 mln zwolnień.

Wiele osób w ten sposób zabezpieczyło siebie i swoje rodziny przed konsekwencjami sytuacji epidemicznej dla rynku pracy. Tak zrobili głównie samozatrudnieni przedsiębiorcy, rzadziej pracownicy etatowi 

– komentuje dr Stanisław Maksymowicz

Najwięcej, bo ponad 320 tysięcy wniosków wystawiono 16 marca, czyli w dniu, w którym szkoły zawiesiły działalność. Wówczas ponad 293 tysiące dokumentów wypisano z tytułu choroby własnej, 24 tysiące – opieki nad dzieckiem, a 5 tysięcy – opieki nad innym członkiem rodziny.

Zobacz także

Eksperci zwracają jednak uwagę, że taki wysyp zwolnień jest „fizycznie możliwy”, a lekarze wystawiali zaświadczenia z datą wsteczną. Podejrzewają, że mogło dość do nadużyć. Według dr. Maksymowicza, możliwe jest, że pracodawcy wywierali presję na pracownikach, by uzyskali zwolnienie lekarskie. Jak zaznacza, wówczas zwolnienie nie zawsze umotywowane jest przesłankami zdrowotnymi, co stanowi nadużycie. Dodał też, że wątpliwym jest by ZUS sięgał dziś do dokumentów z okresu epidemii, mimo dużej skali ewentualnych nieprawidłowości.

– Myślę, że ZUS może kontrolować zaświadczenia, ale bardziej dla własnej wiedzy. W okresie pandemii i przy tych zaleceniach jakie były, to nie wyobrażam sobie, żeby wyciągano konsekwencje ws. ewentualnych nadużyć. Ból brzucha czy objawy przeziębienia mogły być przecież początkiem choroby wirusowej – mówi Wojciech Bociański, ekspert BCC ds. służby zdrowia.

RadioZET.pl/MondayNews.pl