Zamknij

ZUS dostał prawo odbierania świadczeń z odsetkami

22.09.2021 08:13
emerytka licząca pieniądze
fot. Marek BAZAK/East News

Rządowa nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych dała ZUS możliwość odbierania już przyznanych świadczeń wraz z żądaniem ich zwrotu z odsetkami.

ZUS zyskał nowe uprawnienia. Zakład będzie mógł zażądać zwrotu wypłaconego świadczenia, zabierając pieniądze wraz z odsetkami. Przepisy, które to umożliwiają, zostały zawarte w ustawie rozwiązującej problem emerytur czerwcowych i dającej części seniorów prawo do ponownego przeliczenia świadczenia. Dzięki temu będą otrzymywać więcej pieniędzy.

Co ciekawe, w uzasadnieniu wprowadzenia nowego prawa, dodawanym obowiązkowo do projektu ustaw, o takim rozwiązaniu rząd nie wspomniał. Przeanalizowanie przepisów i znalezienie nowych uprawnień ZUS zajęło kilka dni: ustawa została przyjęta 18 września 2021 roku.

ZUS może zabierać świadczenia wraz z odsetkami. Rząd ukrył to w nowej ustawie

Emerytury czerwcowe to problem systemowy znany od lat. Osoby, które przechodziły na emerytury w tym właśnie miesiącu dostawały znacznie niższe świadczenia, niż w przypadku zakończenia aktywności zawodowej w maju lub lipcu. Powodem był sposób waloryzowania kapitału początkowego i brak jednego przeliczenia przy wyliczaniu wysokości emerytury w czerwcu.

Ustawa z 18 września 2021 roku rozwiązała ten problem, aczkolwiek nie do końca. Świadczenia przyznane w przyszłości nie będą już zaniżane, emerytury przyznane w czerwcu 2021 roku zostaną ponownie przeliczone na lepszych warunkach.

Rząd zdecydował jednak, że seniorzy poszkodowani przez system wcześniej dalej będą pobierać zaniżone emerytury. Nie będzie im przysługiwać ani ponowne przeliczenie, ani proponowane przez opozycję rekompensaty, mające wyrównać różnicę między pobraną emeryturą zaniżoną a pełną.

Serwis prawo.pl poinformował, że w przepisach umieszczono za to zapis dający ZUS możliwość żądania zwrotu świadczeń uznanych za nienależne wraz z odsetkami. I to nie od chwili wydania takiego postanowienia, tylko od momentu wypłaty pierwszych pieniędzy.

Decyzja o odebraniu świadczenia może zapaść nawet kilka lat po jego przyznaniu, osoby którym ZUS zabierze w taki sposób pieniądze będą więc musiały liczyć się z koniecznością oddania sumy powiększonej o pokaźne odsetki.

Przemysław Hinc, doradca podatkowy z kancelarii PJH Doradztwo Gospodarcze, wskazał w rozmowie z prawo.pl potencjalne niebezpieczeństwa, jakie czyhać mogą na obywateli w kontaktach z ZUS.

To jest przepis, na podstawie którego ZUS - mając wiedzę, że doszło do nieprawidłowości i świadczenie jest wypłacane nienależnie, albo w nienależnej wysokości – będzie mógł zwlekać do końca okresu przedawnienia, czyli przez 5 lat, z wydaniem decyzji o zwrocie nienależnego świadczenia albo jego różnicy, i to z odsetkami liczonymi nie od wydania decyzji o zwrocie świadczenia, lecz od momentu jego wypłaty. Gdyby jeszcze ten przepis był adresowany do osób, które świadomie i z premedytacją oszukują i wyłudzają świadczenia, to bym to zrozumiał, ale on uderzy w zwykłych obywateli, w przedsiębiorców. Przecież osoba, której ZUS przyzna np. rentę albo wcześniejszą emeryturę ma prawo oczekiwać, że spełniła wymagania, by ją otrzymać.

Przemysław Hinc

ZUS przekonuje, że jego sytuacja finansowa mimo pandemii jest relatywne dobra i ciągłość wypłaty świadczeń nie jest zagrożona. Deficyt w funduszach jest jednak strukturalny: do Zakładu wpływa mniej pieniędzy ze składek, niż jest wypłacane beneficjentom.

Sytuacja ta będzie się jeszcze pogarszać z powodu zmian demograficznych i starzenia się społeczeństwa. Z prognoz Zakładu wynika, że świadczenia przyznawane za kilka dekad będą głodowe.

RadioZET.pl/prawo.pl