Rocznik 1953 walczy o wyższe emerytury. Premier blokuje podwyżkę

07.10.2019 09:58
Rocznik 1953 walczy o emeryturę
fot. Shutterstock/vivooo (ilustracyjne)

Premier Mateusz Morawiecki wstrzymał prace nad zrównaniem wysokości emerytur dla kobiet z rocznika 1953 – donosi „Gazeta Wyborcza”. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Chodzi o wyrok Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym kobiety urodzone w roku 1953 mają prawo ubiegania się o wyrównanie. Emerytkom z tego rocznika obniżono świadczenia wskutek podwyższenia wieku emerytalnego w 2013 roku. Kobiety zgodnie z przepisami sprzed 2013 roku przeszły na emeryturę w wieku 60 lat. Gdy podwyższono wiek emerytalny do 65 lat dla kobiet i 67 lat dla mężczyzn, emerytki zaczęły otrzymywać niższe o kwotę już wypłaconych emerytur świadczenie. Zwykle to 300 lub 600 złotych mniej miesięcznie.

Zobacz także

Emerytki latami walczyły o sprawiedliwość w ZUS, w administracji i w sądach powszechnych. Sprawa znalazła finał w Trybunale Konstytucyjnym, który przyznał kobietom rację. Władza obiecała im wyrównanie emerytur, jednak projekt nie został przyjęty.

To skandal, że kobiety, którym obniżono emerytury – nie z ich winy – nie mogą liczyć na sprawiedliwość. Nie ma dnia, aby te panie nie pytały: „Kiedy odzyskamy nasze pieniądze?” Ale po tym, co ta władza zrobiła, nie potrafię wskazać im żadnego terminu.

Jak zaznacza „Wyborcza”, senacki projekt był już wpisany do porządku obrad Sejmu na 15-16 października. „Jak się jednak okazało, pod koniec września punkt o emeryturach kobiet nagle wyparował z porządku obrad!” – zaznacza gazeta.

Zobacz także

Senator Marek Borowski mówi dziennikowi, że to kancelaria premiera Morawieckiego wystąpiła o wykreślenie tego punktu do marszałek Sejmu.

– Obawiam się, że będą robić wszystko, aby wyrównań nie wypłacić. Najbliższe posiedzenie Sejmu jest ostatnim w tej kadencji. Obowiązuje zasada dyskontynuacji. Jeśli punkt nie wróci na porządek obrad, projekt idzie do kosza! – dodaje senator Borowski dla „Wyborczej”.

Na wyrównanie emerytur czeka ponad 44 tysiące Polek. Należy im się nawet 600 milionów złotych.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Gazeta Wyborcza”