Wyrok TSUE w sprawie frankowiczów. Co on oznacza? [WYJAŚNIAMY]

03.10.2019 11:06
Wyrok TSUE ws frankowiczów. Co oznacza? Czy jest korzystny dla Frankowiczów?
fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) jest korzystny dla frankowiczów. Dzięki niemu mogą domagać się w sądach unieważnienia umów o kredyt we frankach szwajcarskich, jeśli znalazły się w nim nieuczciwe klauzule. Wyjaśniamy krok po kroku, co oznacza decyzja unijnego trybunału.  

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Co orzekł unijny trybunał?

W swoim wyroku TSUE postanowił, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Trybunał w wyroku stwierdził, że „w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego”.

Zobacz także

TSUE orzekł ponadto, że jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej, równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów.

Ponadto Trybunał ocenił, że konsument musi mieć prawo do odmowy bycia objętym ochroną przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości.

Czy wyrok TSUE jest korzystny dla frankowiczów?

Tak. Może on w istotny sposób wpłynąć na przebieg spraw sądowych, które wytoczą kredytodawcy bankom. 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że jest możliwe unieważnienie całej umowy o kredyt, jeśli znalazły się w niej nieuczciwe klauzule.

Jeśli sąd się na to zdecyduje, to główną przesłanką ma być interes kredytobiorcy. TSUE wskazał jednoznacznie, że w sytuacji, gdy usunięcie „nieuczciwych warunków umowy zmienia charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie […], prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów”.

Jednocześnie unijny trybunał uznał, że polskie prawo nie pozwala na uzupełnienie luk w umowie, po wykreśleniu nielegalnych klauzul.

Umowa po usunięciu wspomnianych fragmentów będzie jednak wciąż obowiązywać tylko w sytuacji, gdy będzie to prawnie możliwe.

Stąd TSUE wskazał, że polskie sądy mogą unieważniać umowy, gdy okazałoby się, że koniecznym byłoby stosowanie stopy LIBOR (London Interbank Offer Rate, stopa procentowa kredytów udzielanych na rynku miedzynarodowym w Londynie, która jest ustalana o godzinie 11 czasu uniwersalnego) dla kwoty złotowej po usunięciu klauzuli indeksacyjnej.

Co wyrok TSUE oznacza dla frankowiczów?

Wyrok unijnego trybunału nie oznacza automatycznego przewalutowania kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich. Jednak umacnia pozycję osób, które zdecydują się wystąpić na drogę sądową przeciwko bankom, które zawarły w umowach niekorzystne dla nich zapisy.

Ponadto polskie sądy, które rozpatrują te sprawy, nie mogą ignorować orzeczenia TSUE. 

Orzeczenie jest szczególnie ważne dla osób, które zaciągnęły kredyty indeksowane. W tym przypadku były one udzielane i spłacane w złotówkach, ale po kursie franka szwajcarskiego. 

Zobacz także

Natomiast osoby posiadające kredyty denominowane (wypłacane i spłacane bezpośrednio we frankach) również mogą skorzystać z orzeczenia TSUE.

Szacuje się, że kredyty we frankach szwajcarskich ma około 800 tys. Polaków, którzy mają do oddania ponad 1 mld zł.

Jaką sprawę rozpatrywał unijny trybunał?

Chodzi o sprawę państwa Dziubaków, którzy w 2008 roku wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat.

Bank dał im kredyt w złotówkach, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do sądu okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe według nich postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania.

Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w walucie obcej na kwotę w walucie polskiej.

Dziubakowie domagali się, aby umowa była wykonywana z pominięciem nieuczciwych warunków, na podstawie kwoty kredytu ustalonej w walucie polskiej i stopy procentowej określonej w umowie na podstawie zmiennej stopy LIBOR i stałej marży banku.

Zobacz także

Sąd Okręgowy w Warszawie, który zajmował się sprawą, miał jednak wątpliwości prawne. Dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

W maju tego roku rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Wskazał, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luk w umowie po wyeliminowaniu niezgodnych z prawem zapisów ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi. Wskazał też, że unijne przepisy nie zezwalają na to, by sąd krajowy uznał umowę o kredyt frankowy za nieważną, wbrew interesowi kredytobiorcy.

Po czwartkowym wyroku TSUE, sprawa Dziubaków zostanie wznowiona przez warszawski sąd.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Bankier.pl/Money.pl