Gowin: górnicy na postojowym nie dostaną pełnej pensji

10.06.2020 11:14
Wynagrodzenie górników na postojowym. Gowin: otrzymają 80 proc. pensji
fot. KRZYSZTOF SZYMCZAK/Polska Press/East News

Kopalnie na Śląsku czasowo przestają działać, a górnicy pozostają z prawem do pensji podczas postojowego. Czy to dyskryminacja? Jarosław Gowin w programie „Gość Radia ZET” mówił o wynagrodzeniu dla pracowników kopalń.

Przez epidemię koronawirusa rząd zdecydował o zamknięciu 12 kopalń na Śląsku. Górnicy w okresie przestoju otrzymają 100 procent pensji. Czy to nie jest dyskryminujące względem innych grup zawodowych, które na postojowym otrzymują znacznie mniej?

Na pytanie Beaty Lubeckiej w programie „Gość Radia ZET” odpowiadał prezes Porozumienia Jarosław Gowin. Polityk mówił, że górnicy w rzeczywistości nie otrzymają pełnej pensji, bo w jej skład wchodzą liczne dodatki.

Górnicy pobiorą 100 procent pensji na postojowym. Są równi i równiejsi?

Kopalnie na Śląsku na trzy tygodnie przestaną funkcjonować. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin w związku z epidemią koronawirusa zdecydował o wstrzymaniu pracy 12 kopalń. Górnicy nie będą przychodzić do pracy, a na czas postojowego mają otrzymać 100 procent pensji.

Zobacz także

Czy to dyskryminacja względem innych grup zawodowych? Jarosław Gowin tłumaczy, że pełne wynagrodzenie górników składa się z wielu dodatków, przez co w rzeczywistości ich wynagrodzenie na postojowym będzie niższe.

Polityk stwierdził, że ta grupa społeczna nie może skorzystać z innych udogodnień przewidzianych m.in. w ramach tarczy antykryzysowej, dlatego wsparcia państwa jest w tym przypadku niezbędne. Gowin zaznaczył, że „rząd musi brać pod uwagę interes dziesiątek tysięcy rodzin, które nie mogą pozostać bez środków do życia”.

Inne branże mogą korzystać z wielu udogodnień wchodzących w skład tarczy antykryzysowej. W przypadku kopalń jedyną formą pomocy ze strony budżetu państwa jest refinansowanie wynagrodzenia górników 

– tłumaczy prezes Porozumienia

Jarosław Gowin odniósł się też do listu górników z „Solidarności”. Związkowcy w liście do premiera Morawieckiego apelowali o wycofanie się z decyzji o zamknięciu kopalń. Górnicy twierdzą, że rządowy pomysł walki ze wzrostem zakażeń koronawirusem wśród górników doprowadzi do trwałego zamknięcia kopalń i upadłości likwidacyjnej Polskiej Grupy Górniczej. Zdaniem związkowców „tego typu zakładów nie można zatrzymać z dnia na dzień bez odpowiedniego zabezpieczenia technologicznego".

Zobacz także

"Zapowiedziana przez wicepremiera Sasina decyzja o wstrzymaniu na trzy tygodnie wydobycia w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej jednoznacznie wskazuje, że panu ministrowi brakuje podstawowych kompetencji i umiejętności do sprawowania prawidłowego nadzoru właścicielskiego nad sektorem wydobywczym" - czytamy w liście związkowców.

Gowin odniósł się do tych słów broniąc kompetencji ministra Sasina. Polityk mówił, że wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin jest świadomy problemów, z jakimi boryka się górnictwo.  - Za trzy tygodnie kopalnie ruszą i nadal będzie można wydobywać węgiel – zapewnił Gowin.

Posłuchaj podcastu

RadioZET.pl