Zamknij

Koronawirus a wybory. Poczta Polska: korespondencja jest bezpieczna

04.05.2020 11:47
Wybory 2020. Koronawirus a dostawa pakietów wyborczych
fot. Shutterstock/Arina P Habich (ilustracyjne)

Wybory prezydenckie w formie korespondencyjnej stoją pod znakiem zapytania. Tymczasem Poczta Polska informuje, że korespondencja dostarczana jest listonoszy „jest całkowicie bezpieczna”.

Wybory korespondencyjne według ustawy przyjętej przez Sejm to alternatywne rozwiązanie wobec tradycyjnego głosowania, które z powodu epidemii koronawirusa mogą nie odbyć się 10 maja. 

- Przygotowujemy się do wyborów zarządzonych na 10 maja. Jeśli będziemy mieli kompletny spis wyborców ze wszystkich gmin, to damy radę - mówi w poniedziałkowym w "Sieci" prezes Poczty Polskiej Tomasz Zdzikot. Dodał, że według szacunków kolportaż 30 mln pakietów wyborczych zajmie trzy dni.

Zobacz także

Dostarczenie pakietów wyborczych a koronawirus

Czy w dobie koronawirusa dostawa pakietów wyborczych niesie za sobą ryzyko zakażenia się koronawirusem? Swoje stanowisko w specjalnym oświadczeniu zajęła Poczta Polska. Jak czytamy, korespondencja doręczana codziennie, także w okresie pandemii, „jest całkowicie bezpieczna”.

W komunikacie Poczty Polskiej czytamy, że koronawirus może przetrwać na powierzchni kartonu do 24 godzin, „dlatego ryzyko zakażenia się w ten sposób uznawane jest za bardzo niskie”.

Pomimo codziennych działań realizowanych w okresie pandemii z zachowaniem ciągłości usług, jedynie 0,03 procent pracowników Poczty uległo zakażeniu w ciągu całego czasu trwania epidemii, ale nie w wyniku bezpośredniego kontaktu z klientami, lecz przeważnie w następstwie kontaktu z chorymi członkami rodziny

– czytamy w oświadczeniu

Jak wskazano w komunikacie, Poczta przeznaczyła na środki ochrony osobistej swoich pracowników 57 mln złotych. Każdego dnia listonosze doręczają ponad 6 mln przesyłek, a „ryzyko zakażenia występuje w każdym przedsiębiorstwie, które pracuje w okresie pandemii”.

Zobacz także

Kiedy odbędą się wybory?

Z uwagi na skalę przedsięwzięcia, jakim są wybory korespondencyjne, termin 10 maja często poddawany jest pod wątpliwość. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin w programie Gość Radia ZET mówił o planowanym terminie przeprowadzenia głosowania.

Termin 10 maja jest terminem trudnym do zrealizowania. Bierzemy pod uwagę dwa terminy: 17 albo 23 maja 

– dodaje minister aktywów państwowych

Sasin tłumaczy, że wybory 10 maja są niemożliwie do przeprowadzenia m.in. z tego powodu, że zgodnie z ustawą pakiety wyborcze powinny zacząć być dostarczane 7 dni przed wyborami a dziś nie mogą trafiać do wyborców, gdyż ustawa nie została jeszcze zaakceptowana przez Senat.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

RadioZET.pl/PAP