Wybory 2019. Rekordowa suma subwencji wyborczych

15.10.2019 07:02
Wybory 2019. Rekordowa suma subwencji. Ile otrzyma PiS, PO, PSL, SLD i Konfederacja?
fot. DeZet/Shutterstock (ilustracyjne)

Ponad 69 mln zł będzie wydawane rocznie z budżetu państwa na subwencje partyjne. Najwięcej otrzyma PiS, a nowym ugrupowaniem w tym rozdaniu będzie Konfederacja – podała „Rzeczpospolita”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

PiS po wygranych niedzielnych wyborach parlamentarnych może liczyć na 23,3 mln złotych subwencji wyborczej – wynika z wyliczeń „Rzeczpospolitej”. To dużo więcej, niż partia rządząca dostawała do tej pory (18,5 mln zł).

Na większą subwencję może liczyć również Platforma Obywatelska. Największa partia opozycyjna do tej pory otrzymywała 15,5 mln zł. Po niedzielnych wyborach będzie inkasowała 19,9 mln zł. Jednak cała kwota nie trafi na konta PO, ponieważ w niedzielnych wyborach startowała w komitecie Koalicji Obywatelskiej z Nowoczesną, Zielonymi i Inicjatywą Polską.

Zobacz także

Rekordowa subwencja

Duży zastrzyk gotówki czeka również Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). To z jego list stratowali działacze partii Razem i Wiosny. Zamiast dotychczasowych 4,3 mln zł, teraz SLD będzie dostawało 11,4 mln zł.

Większa subwencja trafi również na konto Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL). Wzrośnie ona z 4,5 mln zł do 8,3 mln zł.

Nowym ugrupowaniem w rozdaniu subwencji jest Konfederacja. Co roku na jej konto będzie wpływać 6,8 mln zł – do tej pory nie otrzymywała żadnych publicznych pieniędzy.

„Rz” podała, że w sumie na subwencje wyborcze rocznie będzie wydawane z budżetu państwa 69,7 mln zł. To rekordowa kwota od 2010 roku, kiedy obniżono subwencje wyborcze o połowę.

W rozmowie z gazetą Krzysztof Lorentz z Krajowego Biura Wyborczego (KBW) wskazał, że tak wysoka kwota na subwencje to zasługa dużej frekwencji w niedzielnych wyborach – ponad 61 proc. Pieniądze dla partii są płacone za każdy oddany głos. 

Zobacz także

Poza tym partie, które nie przekroczyły progu subwencyjnego, zrobiły słabe wyniki w wyborach. Również to ma wpływ na wysokość subwencji dla tych ugrupowań, które znalazły się nad progiem.

Krzysztof Lorentz

Dla porównania – po wyborach w 2011 roku kwota subwencji wynosiła łącznie 54,4 mln zł, a po głosowaniu w 2015 roku – 58,2 mln zł.

„Działaliśmy jak bakterie beztlenowe”

To nie koniec pieniędzy, na jakie mogą liczyć partie po wyborach. Otrzymają również jednorazowe dotacje za każdy mandat posła i senatora. Przy ich obliczeniu obliczeniach bierze się pod uwagę sumę wydatków komitetów na kampanię. Na przykład za wybory w 2015 roku PiS otrzymało prawie 30 mln zł jednorazowej dotacji.

Na co partie wydadzą pieniądze z subwencji? Zgodnie z prawem mają to zrobić na swoje cele statutowe.

– Pieniądze przeznaczymy na profesjonalizację działania, kolejne kampanie wyborcze i promowanie ważnych postulatów programowych. Dotąd działaliśmy jak bakterie beztlenowe – powiedział Robert Winnicki, jeden z liderów Konfederacji w rozmowie z „Rz”.

Zobacz także

Niedzielne wybory parlamentarne wygrał PiS z 43,59 proc. poparcia. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z 27,4 proc. głosów. Dalej uplasowała się Lewica – 12,56 proc., PSL – 8,55 proc. i Konfederacja – 6,81 proc.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita