50 tys. dla młodej rodziny. Nowy program wyborczy

07.09.2019 12:22
Wybory 2019. PSL proponuje program "Własny kąt". 50 tys. zł dla każdej młodej rodziny
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

Każda młoda rodzina dostanie 50 tys. zł od państwa na własne mieszkanie - to główne założenie programu "Własny kąt". Zaproponował go lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konwencji wyborczej PSL-Koalicji Polskiej w Sandomierzu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

PSL, który w październikowych wyborach wystartuje razem z ruchem Kukiz'15, zaprezentowało w sobotę najważniejsze założenia swojego programu na rozpoczętą kampanię.

Jednym z nich jest program wsparcia mieszkalnictwa dla młodych rodzin.

Zobacz także

Główną przeszkodą w posiadaniu dzieci jest brak mieszkania. Mamy program "Własny kąt". Pozwoli 100 tys. młodym polskim rodzinom na własne mieszkanie. Dostaną 50 tys. złotych od państwa na wkład własny

Władysław Kosiniak-Kamysz

Dodał, że "problemem cywilizacyjnym dla Polski jest demografia".

Lider PSL zaznaczył, że "pomimo prób i starań następnych rządów nie ma postępów w stałym wzroście dzietności w Polsce". Jego zdaniem program "Własny kąt" jest rozwiązaniem tego problemu.

- Program "Własny kąt" jest potrzebny żeby zmienić oblicze demograficzne Polski, żebyśmy nie byli społeczeństwem starzejącym się - dodał Kosiniak-Kamysz.

Zobacz także

- Polityka rodzinna nie może się opierać wyłącznie na zasiłkach, świadczeniach (...) My to doceniamy - przekonywał lider PSL. "My to doceniamy" - mówił.

Zwrócił się do prezesa TVP Jacka Kurskiego: - I proszę nie opowiadać bzdur, że ktoś będzie chciał likwidować 500 plus.

PSL proponuje dobrowolny ZUS

Kosiniak-Kamysz podkreślał, że miejsca pracy tworzą mikro, mali i średni przedsiębiorcy. - Część polskim rzemieślnikom, cześć polskim przedsiębiorcom i wielka nasza wdzięczność, ukłony wdzięczności, bo oni są solą tej ziemi - mówił lider PSL.

- Ta przyszła kadencja musi być dla nich, dla ludzi ciężkiej pracy, bez pracy nie ma kołaczy, to historyczne przysłowie trzeba powtórzyć i trzeba na nie postawić - przekonywał Kosiniak-Kamysz.

Zobacz także

Dlatego wielkie, solenne zobowiązanie - zadbamy o polskich przedsiębiorców, będą mogli dobrowolnie decydować, czy są w stanie zapłacić ZUS czy nie mają na to pieniędzy, ale dzięki temu utrzymają miejsca pracy i rozwiną własny biznes

Władysław Kosiniak-Kamysz

Podkreślił, że nie jest to działanie, które spowoduje utratę emerytury. Mówił, że przeciętna długość zawodowa to ok. 40 lat, a ok. 25 lat składowych potrzebuje mężczyzna, a kobieta 20 lat, żeby mieć minimalną emeryturę.

Jak mówił, przedsiębiorca będzie mógł sobie wybrać w ciągu kariery zawodowej te 25 lat, w czasie których będzie w stanie płacić dobrowolnie ZUS.

Mówił, że chodzi o to, aby przedsiębiorcy mogli mieć "takie wakacje od ZUS-u, które uwalniają energię i przedsiębiorczość Polaków". 

Lider PSL mówił, że jeśli ZUS będzie wynosił 1500 zł, to małe firmy, małe sklepiki po prostu upadną. - Od przyszłego roku dobrowolny ZUS i koniec - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Mówił też, że muszą być ograniczone kontrole przedsiębiorców.

Zobacz także

Emerytura bez podatku 

Lider ludowców wskazywał na konieczność zauważenia nie tylko tych, którzy tworzą miejsca pracy, dają szansę na powrót rodzicom do pracy po wychowaniu dzieci, ale także na tych, którzy "od pokoleń pracują na pomyślność, bezpieczeństwo, niezawisłość i niepodległość Polski".

Do przyszłych pokoleń dzisiaj skłaniamy swe myśli i słowo, do przyszłych pokoleń, ale z solidarności z przeszłymi pokoleniami, którym trzeba dać emeryturę bez podatku, czyli wyższą miesięcznie o 300, o 400 złotych emeryturę. To są 3-4 tysiące złotych rocznie. To jest 10 razy lepszy program, niż 13-sta emerytura, która jest niepewna. To jest nasze zobowiązanie

Władysław Kosiniak-Kamysz

Zobacz także

Więcej pieniędzy na opiekę medyczną

Kosiniak-Kamysz zapowiedział również wzrost nakładów na służbę zdrowia.

- Nie będzie lepszych zarobków dla pielęgniarek, fizjoterapeutów, ratowników, jak nie będzie wyższych nakładów na służbę zdrowia. O to, o co walczyli rezydenci dwa lata w swoim proteście, również w proteście głodowym, czyli 6,8 PKB na służbę zdrowia. Nie jutro, tylko dziś - powiedział lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października.

RadioZET.pl/PAP