Zamknij

Wszystkie rachunki będą „rachunkami grozy”. W 2022 na opłaty potrzebna dodatkowa wypłata

20.10.2021 17:31
pusty portfel po zakupach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Tanio już było, a w 2022 roku czeka nas powszechna drożyzna. Podrożeć ma praktycznie wszystko: od rachunków za gaz, energię elektryczną i wodę, przez papierosy, piwo i wódkę, aż do podstawowych produktów żywnościowych. Żeby zapłacić za to wszystko, trzeba będzie wydać dodatkowo całą jedną pensję w porównaniu do 2021 roku.

Inflacja jest bezlitosna. Przy cichym przyzwoleniu rządu i RPP urosła do niemal 6 procent, poziomu nienotowanego od 20 lat. Wzrost cen jest korzystny dla budżetu państwa, gdyż zapewnia większe wpływy z podatków oraz relatywnie obniża zadłużenie z powodu spadku wartości pieniądza.

Te same mechanizmy działają jednak na niekorzyść Polaków: żeby kupić produkty warte rok wcześniej 100 zł, przez inflację trzeba wydać już 106 zł. W 2022 roku czeka nas kumulacja takich podwyżek: jak wyliczył Fakt, na rachunki i opłaty trzeba będzie wydać 3000 zł więcej, niż w 2021 roku. Oznacza to dla wielu Polaków utratę całej wypłaty.

Inflacja wywoła rachunki grozy. Opłaty w 2022 roku droższe o 3000 zł

Urząd Regulacji Energetyki jeszcze przed otrzymaniem wniosków taryfowych na 2022 rok od dostawców energii i gazu poinformował, że wzrost cen jest nieunikniony. Rekordowo dużo trzeba także płacić na stacjach paliw – zarówno za benzynę i olej napędowy, jak i za gaz.

Te podwyżki są najgroźniejsze, dotykają bowiem obywateli wielokrotnie: zarówno podczas opłacania rachunków od dostawców prądu elektrycznego i gazu, jak i w czasie płacenia za inne usługi i produkty. Ich ceny musiały wzrosnąć ze względu na wzrost kosztów wytworzenia i transportu.

O jakich konkretnie kwotach mowa? „Fakt” przeanalizował dokładnie nadchodzące podwyżki i wyliczył, o ile więcej na regulowanie rachunków przeznaczyć będzie musiała przeciętna polska rodzina.

Pierwszym wyliczeniem były podwyżki energii i gazu. Dostawcy prądu elektrycznego zapowiadali, że będą starać się o wzrost cen o 40 procent, zeszli jednak do 20 procent – o tyle najprawdopodobniej wzrosną taryfy dla klientów indywidualnych. Przeciętne gospodarstwo domowe zużywa rocznie 2100 kWh, co w 2021 roku było kosztem około 1470 zł. Wzrost rachunków o 20 procent oznaczać będzie dołożenie kolejnych 300 zł, a do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć podwyżkę opłaty mocowej o mniej więcej 25 zł rocznie.

Podwyżki opłat w 2022 roku. Na rachunki, opłaty i zakupy trzeba będzie wydać dodatkowo całą pensję

O minimum 20 procent mają wzrosną także ceny gazu. W zależności od sposoby korzystania z błękitnego paliwa – od ograniczania się do gotowania, przez podgrzewanie wody, aż do ogrzewania mieszkania – oznaczałoby to wzrost wysokości rachunków od 21 do niemal 400 zł rocznie.

Według szacunków, koszt ogrzewania mają wzrosnąć z powodu podwyżek cen węgla o około 30 procent. Ciepłownie wnoszą o podwyżki taryf na ciepło i ciepłą wodę dostarczaną do domów o 10 procent. Może to oznaczać konieczność przeznaczenia na opłaty dodatkowych 400 zł w porównaniu do 2021 roku.

Polaków stać na coraz więcej alkoholu, w trosce o ich zdrowie rząd postanowił więc podnieść akcyzę na piwo i wódkę o 10 procent, a na papierosy 5 procent. Podwyżki zaplanowane są już także na kolejne lata. Ministerstwo Finansów podało, że paczka papierosów zdrożeje o. 30 groszy, tytoń do podgrzewania o 1 zł na paczce, półlitrowa butelka wódki o 1,5 zł, a puszka piwa o 6 groszy. Średnio każdy dorosły Polak na używki ma wydać w 2022 roku o 67 zł więcej.

Kolejne podwyżki czekające Polaków w 2022 roku dotyczą czynszów. Spółdzielnie mieszkaniowe wspólnoty mieszkaniowe łączą zazwyczaj ich wysokość z płacą minimalną. Ta ma w 2022 roku wzrosnąć o 12,5 procent, co dla rodziny płacącej czynsz w wysokości 1000 zł oznaczać ma konieczność wysupłania dodatkowych 900 zł.

Boleśnie dla portfela kończyć się będą także wizyty w sklepie i zakupy żywności. Z prognoz Jakuba Olipry z Credit Agricole wynika, że margaryna i olej może zdrożeć nawet o 10 procent, warzywa o 9,2 procent, owoce o 6 procent, a chleb o 5,4 procent.

Na budżecie wielu polskich rodzin odbije się także wymuszone przez inflację podwyższenie stóp procentowych. Wzrosną przez to raty kredytów: rodzina spłacająca 2300 zł miesięcznie musi liczyć się z podwyżką o około 100 zł, a więc o 1200 zł rocznie. A to jeszcze nie koniec: zdaniem specjalistów stopy procentowe powinny być znacznie wyższe.

Po zsumowaniu wszystkich podwyżek okazało się, że roczne wydatki na rachunki, opłaty i zakupy wzrosną o około 3000 zł.

RadioZET.pl/Fakt