Zamknij

Wraca rynek pracownika. Szef już nie dyktuje warunków

30.07.2021 09:23
Wraca rynek pracownika. Szef już nie dyktuje warunków
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Lockdown zmienił układ sił na rynku pracy. Pierwsze miesiące światowego kryzysu wywołały strach przed utratą zatrudnienia i źródła dochodu, a wiele firm stanęło przez obostrzenia na skraju bankructwa. Obecnie sytuacja zaczyna się stabilizować i pracownicy znowu zaczynają stawiać warunki.

Rynek pracy zmienia się pod wpływem pandemii. Tuż po wybuchu koronakryzysu mówiło się o powrocie do dominującej roli pracodawców. Tymczasem po trzech falach COVID-19 i dostosowaniu wymogów pracy do reżimu sanitarnego, ponownie wraca rynek pracownika.

Widoczne jest to także w pracach legislacyjnych i planach zmiany prawa. - Chcemy, aby urzędy pracy były skoncentrowane nie tylko na zatrudnianiu bezrobotnych, ale również na pracy z tymi osobami, które chcą zmienić miejsce pracy czy nabyć nowe kwalifikacje – powiedziała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek.

Wraca rynek pracownika. Szef już nie dyktuje warunków

Z informacji podanych w piątkowym (30 lipca 2021) wydaniu „Rzeczpospolitej” wynika, że oczekiwania finansowe poszukiwanych specjalistów są obecnie nawet o 50 proc. wyższe niż przed rokiem i coraz częściej przewyższają górną granicę widełek płac na danym stanowisku.

Firmy pracujące głównie zdalnie nie mogą teraz przekonywać swoich pracowników świetną atmosferą pracy czy integracjami w firmie, bo przy pracy z domu nie ma to większego znaczenia. Głównym motywatorem zaczyna być wynagrodzenie, które przekonuje do zmiany pracy bądź pozostania w obecnej firmie

Sylwia Moskwa, starszy konsultant w firmie rekrutacyjnej Antal

Konsultantka podkreśla w rozmowie z gazetą, że są branże, gdzie wyraźnie rosną w tym roku oczekiwania kandydatów do pracy. Sprzyja temu napływ nowych inwestorów, którzy polują głównie na doświadczonych specjalistów i menedżerów z różnych dziedzin, od IT po finanse i HR.

- Nawet osoby świeżo po studiach, znające niemiecki lub francuski, mogą liczyć na wynagrodzenie rzędu ok. 5,5 tys. zł – dodaje Gabriela Wcześniak z Antala. Średnie stawki pracowników z nieco większą praktyką to 7,7 tys. zł, o ponad jedną piątą więcej niż przed rokiem.

Równocześnie rząd szuka sposobu na zachęcenie jak największej liczby obywateli do przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19. Stosowana jest w tym celu najbardziej popularna metoda „kija i marchewki”. Politycy proponują nagrody i udogodnienia dla zaszczepionych podczas kolejnego lockdownu, ale pojawia się też m.in. przyzwolenie, aby pracodawca przesunął na inne stanowisko w firmie osoby, które nie przyjęły preparatu.

 

RadioZET.pl/PAP/Rzeczpospolita