Zamknij

Wotum zaufania Morawieckiego. Czego nie powiedział szef rządu?

04.06.2020 15:44
Wotum zaufania rządu. Czego nie powiedział Mateusz Morawiecki?
fot. PAP/Radek Pietruszka

Podczas przemówienia o udzielenie wotum premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że jego rząd poradził sobie z pandemią koronawirusa, a gospodarka dobrze radzi sobie z kryzysem. 

Wotum zaufania, o które w czwartek poprosił premier, niespodziewanie znalazła się w porządku obrad Sejmu. Wcześniej Morawiecki spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą i wspólnie udali się do izby niższej parlamentu. Szef rządu skupiał się przede wszystkim na tym, jak władze zareagowały na pandemię koronawirusa oraz jak zmieniła się polska gospodarka w ostatnich latach.

Szef rządu podkreślał także, iż wszystkie liczby w gospodarce przemawiają na rzecz skutecznych rządów PiS. Zwracał uwagę, że bezrobocie spadło do poziomu drugiego najniższego w UE. - Ta zmora III RP, modelu neoliberalnego, który wy wdrażaliście, odeszła w niepamięć (...) Dziś dla nas jest ona potężnym wyzwaniem na skutek epidemii - podkreślił premier. 

Co powiedział premier?

Mówił o wzroście PKB o 4,2 pkt proc. w ostatnich kilku latach. Zwracał uwagę na wzrost minimalnej pensji o blisko 50 proc., wzrost średniej pensji w gospodarce narodowej o ponad 1000 zł w ciągu ostatnich 4 lat. Przypominał obniżenie podatku CIT, podatku PIT, "poprzez matrycę VAT obniżenie także podatku VAT".

Zobacz także

Wreszcie te wszystkie wielkie programy społeczne, które zmieniły życie dziesiątek milionów Polaków, 500 plus, emerytura plus, obniżenie wieku emerytalnego, czy wreszcie zerowy podatek dla młodych, po to, żeby tu zostawali, wykorzystywali swoje talenty

Mateusz Morawiecki

Zestawiał także reakcję swego rządu na kryzys związany z pandemią z nieskutecznymi w jego ocenie działaniami rządu PO-PSL w czasach poprzedniego kryzysu finansowego 2007-2008. Podkreślał, iż teraz państwo stawia na duże inwestycje infrastrukturalne, takie jak Centralny Port Komunikacyjny. Zaznaczył, że ten projekt, a także inne, jak przekop Mierzei Wiślanej, tunel w Świnoujściu czy inwestycje w porty w Gdańsku i Gdyni, mają przyciągnąć handel międzynarodowy.

To robi rząd PiS, również repolonizując część tych inwestycji po to, żeby przyciągać handel, żeby stąd wypływał polski eksport. To jest repatriacja kapitału, a nie wyprzedaż majątku jak w waszych czasach

Mateusz Morawiecki

Podkreślił, że Komisja Europejska zaproponowała 750 mld euro na inwestycje. - Z tego budżetu mamy blisko 300 miliardów złotych dodatkowych na nasze inwestycje również. To jest miara skuteczności i umiejętności negocjacyjnych rządu Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Morawiecki. - Nasze inwestycje nie zakładają modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego. Nasze inwestycje to realne inwestycje dla mikro, małych, średnich i dużych firm. Dla małych gmin, dla większych gmin, dla powiatów i dla dużych miast - mówił premier.

Zdaniem Morawieckiego, Polska pod rządami PiS odniosła także ogromny sukces w walce z koronawirusem. - Sukces, który jest dostrzegany przez wszystkich na całym świecie - podkreślał premier. Szef rządu wskazywał na poziom zgonów spowodowany koronawirusem na jeden milion mieszkańców w państwach wiele bogatszych od Polski. Dodał, że są też kraje świata, gdzie z powodu braku trumien ludzi musiano chować w kartonach.

Zobacz także

Polsce i Polakom chcemy powiedzieć: mimo kryzysu, mimo tych wszystkich kłamstw, które padają z tamtej strony, my będziemy dalej prowadzić Polskę ku ambitnym celom, ku lepszemu podziałowi dóbr, ku Polsce sprawiedliwej i będziemy to robić, póki starczy sił, póki starczy życia

Mateusz Morawiecki

Czego nie powiedział premier?

Według prognoz ministerialnych oraz wielu ekonomistów pod koniec roku możemy się spodziewać nawet 10-proc. wzrostu stopy bezrobocia. Obecnie wynosi ono nieco ponad 5,5 proc. - według oficjalnych informacji. Liczbę bezrobotnych w Polsce ustala się na podstawie osób zapisanych w urzędach pracy. Wiele osób może jednak się do nich nie zapisywać, dlatego skala bezrobocia z powodu pandemii może być znacznie wyższa.  

Nie wiadomo, o ile i czy w ogóle w przyszłym roku wzrośnie płaca minimalna. Według zapowiedzi PiS-u z kampanii wyborczej, w 2021 roku wynagrodzenie minimalne wzrośnie do 3 tys. zł brutto. Obecnie jest ono o 400 zł niższe. To były jednak szacunki na wiele miesięcy przed wybuchem pandemii koronawirusa. 

Również pod znakiem zapytania stoi wypłata 14. emerytury, która miała zostać przekazana Polakom pod koniec 2021 roku. Projekt ustawy w tej sprawie wyszedł z kancelarii premiera, jednak nadal nie został nadal poddany pod głosowanie. 

Skala rządowej pomocy w ramach tarcz antykryzysowej i tarczy finansowej, w sumie szacowanej na wartość ok. 400 mld zł, jest ograniczona i ma na celu wesprzeć biznes w najgorszym okresie "zamrożenia" gospodarki". Na przykład postojowe dla osób, którzy nie pracowały podczas pandemii koronawirusa, można otrzymać tylko przez trzy miesiące. W skrócie - rząd nie będzie w nieskończoność wspierać polskiej gospodarki, bo polskiego budżetu na to nie stać. 

RadioZET.pl/PAP