Wojsko wyprodukowało ponad tysiąc jednorękich bandytów. Pójdą do kosza?

17.06.2019 07:58
Wojsko wyprodukowało za 50 mln zł ponad tysiąc jednorękich bandytów. Pójdą do kosza?
fot. welcomia/Shutterstock (ilustracyjne)

Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 wyprodukowały 1,2 tys. tzw. jednorękich bandytów, których nie chce Totalizator Sportowy. Inwestycja kosztowała co najmniej 50 mln zł. Za to, że nie wyszło, pracownicy obwiniają zarząd – podał poniedziałkowy „Puls Biznesu”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Według gazety pracownicy Wojskowych Zakładów Łączności nr 1, które miały na wielką skalę dostarczać automaty hazardowe Totalizatorowi Sportowemu, niepokoją się o rozliczenie przedsięwzięcia.

„PB” ustalił, że państwowy producent utopił w projekcie już około 50 mln zł.

Zobacz także

Kłopotliwi „jednoręcy bandyci” 

Pierwsza partia maszyn od miesięcy stoi w magazynie. Według załogi zaliczyły testy. Są jednak wątpliwości, czy działają.

Dziennik zaznaczył, że Totalizator Sportowy, który od 2 lat ma państwowy monopol na maszyny poza kasynami, ale mocno spóźnia się z konsumpcją przywileju, zapowiada rychłą realizację tajemniczego porozumienia z zakładami.

Gazeta przypomina, że nowelizacja ustawy hazardowej, która weszła w życie w kwietniu 2017 roku, monopol na gry na automatach poza kasynami przyznała TS. Totalizator informował o „strategicznej współpracy” z WZŁ1 przy projekcie zainstalowania 35 tys. jednorękich bandytów.

Zobacz także

Milionowa inwestycja

Według „PB” wojskowe zakłady wydały 50 mln zł, ale z powodu nierealistycznych terminów nie dostarczyły jednak maszyn. Totalizator kupił 600 urządzeń od niemieckiej firmy.

Według „PB” w magazynach WZŁ1 stoi 1,2 tys. tzw. jednorękich bandytów, wobec których Totalizator ma wątpliwości, czy spełniają wymagania.

TS zapewnia, że wypracował z wojskowymi zakładami „porozumienie regulujące dalszą współpracę przy realizowanym przez tę spółkę projekcie budowy automatów do gry”.

– W ciągu najbliższych dwóch tygodni firmy planują sfinalizować wypracowane ustalenia – mówi cytowana w „PB” Aida Bella, rzeczniczka prasowa TS.

Według gazety prowadzone rozmowy między spółkami dotyczą m.in. tego, czy i jakie kary umowne za opóźnienia miałyby płacić wojskowe zakłady oraz, czy przed przejęciem systemu i automatów WZŁ przez TS nie należy wymienić niektórych ich części składowych. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Puls Biznesu