Zamknij

Wkład własny przy zakupie mieszkania. Banki chcą więcej gotówki

21.08.2020 11:39
Nie każdego stać na kredyt mieszkaniowy
fot. Shutterstock/ Freedomz (ilustracyjne)

- Zakup mieszkania wymaga o połowę więcej gotówki niż przed rokiem – wynika z analizy HRE Investments. Choć ceny mieszkań spadają, to zakup czterech kątów i zapożyczenie się w banku wcale nie jest łatwiejsze.

Ceny mieszkań wyraźnie hamują, ale popyt na kredyty nie rośnie. Choć kredyty w dobie pandemii też są nieco tańsze dzięki obniżce stóp procentowych, to banki uczyniły je mniej dostępnymi głównie za sprawą wysokiego wkładu własnego.

HRE Investmens podaje, że trudności w uzyskaniu kredytu coraz mocniej dotykają osoby młode, które marzą  pierwszym mieszkaniu na własność. Banki często nie chcą udzielić kredytu parom, które nie mają wolnej gotówki od ręki. Mowa o coraz większych kwotach.

Nie każdego stać na kredyt. Wszystko przez wkład własny

Aby kupić na kredyt kawalerkę i wykończyć ją potrzeba dziś średnio ponad 90 tys. złotych – wylicza HRE Investments. Rok temu podobne szacunki wskazywały na kwotę o ponad połowę mniejszą.

Winny jest przede wszystkim wzrost wymagań odnośnie wkładu własnego, czyli tej części ceny mieszkania, którą musimy pokryć z własnej kieszeni, aby bank dał nam kredyt. Wymagania te wzrosły z powszechnie stosowanych jeszcze kilka miesięcy temu 10 proc. ceny mieszkania do 20 proc. obecnie. Szczególnie dotknęło to osób młodych, które ponadto częściej pracują na umowach śmieciowych. Niestety tych źródeł dochodów banki dziś co do zasady nie akceptują 

– czytamy w analizie HRE Investments

Zobacz także

Analitycy wskazują, że nie  jest to jedyna bariera przy zakupie mieszkania. Za nieruchomość trzeba zapłacić więcej niż przed rokiem, mimo że pandemia wyhamowała wzrosty cen. W dużych miastach koszt 30 metrowej kawalerki to nawet 250 tysięcy złotych. Aby bank mógł pożyczyć nam pieniądze na jej zakup, najpierw sami musimy dysponować przynajmniej 50 tysiącami w gotówce.

Ile pieniędzy potrzeba na zakup i wykończenie mieszkania
fot. HRE Investments

Gdzie kupimy mieszkanie najtaniej? Na pierwszym miejscy jest Zielona Góra – wynika z szacunków HRE Investments. Tutaj metr kwadratowy mieszkania kosztuje niecałe 4900 złotych. Kolejne miejsca zajmują Kielce, Białystok i Rzeszów. Najwięcej pieniędzy zostawimy deweloperom w Warszawie, Gdańsku i w Krakowie.

To nie koniec wydatków. Eksperci przypominają też o wzroście cen materiałów budowlanych. Więcej pieniędzy policzą sobie nie tylko hurtownie i sklepy, ale tez ekipy remontowe. Nieco więcej wynoszą dziś także koszty obsługi kredytu i wydatki pośrednie. Więcej pieniędzy zostawimy u notariusza, a bank ściągnie nieco wyższą prowizję.

RadioZET.pl/mat.pras