Zamknij

Koronawirus. Pieniądze z programu rządowego trafiały w ręce oszustów

08.09.2020 17:04
Wielka Brytania. Rządowe dotacje w rękach oszustów
fot. Shutterstock/Simon J Beer (ilustracyjne)

Dopłaty do pensji pracowników wysyłanych przez koronakryzys na przymusowe urlopy trafiały w ręce oszustów – oceniła brytyjska skarbówka. Straty sięgają 3,5 mld funtów.

Pandemia koronawirusa nadszarpnęła finanse niemalże każdego państwa. W Polsce wsparciem dla rynku pracy były tarcze antykryzysowe, w Wielkiej Brytanii m.in. subsydiowanie pensji.

Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem polityków. Po rządowe wsparcie sięgali nie tylko potrzebujący, ale i oszuści, którzy wyłudzili miliardy funtów.

Wielka Brytania i wyłudzenia rządowego wsparcia

Odpowiednik polskiej skarbówki, czyli urząd o nazwie HM Revenue & Customs (HMRC) dopatrzył się nieprawidłowości przy udzielaniu rządowego wsparcie dla pracowników.

Zobacz także

Zgodnie z założeniem, państwo miało pokryć pensje dla pracowników, którzy przez koronakryzys zostali wysłani na urlop. Szef urzędu Jim Harra oświadczył, że „nawet 3,5 miliarda funtów spośród pieniędzy wypłacanych przez brytyjski rząd dla pracowników będących na przymusowych urlopach z powodu epidemii mogło być wypłacone przez pomyłkę lub trafić w ręce oszustów”.

Na potrzeby naszego planowania przyjęliśmy założenie, że wskaźnik błędów i nadużyć w tym programie może wynosić od 5 do 10 procent. To obejmuje zarówno zamierzone oszustwa, jak i błędy 

- oświadczył Jim Harra

W ramach rządowego programu wypłat pensji dla pracowników na urlopie brytyjskie władze wpłaciły do tej pory 35,4 mld funtów. Zgodnie z założeniem, państwo ma zrefundować 80 proc. pensji pracowników na urlopie. Każdy z nich dostanie jednak każdego miesiąca nie więcej niż 2500 funtów miesięcznie. Takie wsparcie ma sprawić, że pracodawcy nie będą w dobie kryzysu zwalniać pracowników.

Zobacz także

Brytyjscy pracownicy są wspierani przez państwo od marca. Dofinansowanie będzie wypłacane do końca października, jednak proporcje będą się zmieniały. We wrześniu w i październiku rząd wypłaci nie 80 proc., lecz odpowiednio 70 i 60 proc. pensji pracowników. Udział pracodawców w finansowaniu pensji będzie zatem stopniowo się zwiększał.

Brytyjska skarbówka przygląda się wypłatom i śledzi każdą próbę wyłudzenia. Harra zakłada jednak, że poziom oszustw i błędów może być wyższy niż 10 procent. O ile urząd może mieć nadzieję, że pracodawcy, którzy w wyniku błędu skarbówki niesłusznie pobrali dotację, zwrócą im pieniądze, o tyle trudniej będzie z oszustami. Szef brytyjskiej skarbówki komentuje, że zależy mu na wytropieniu nadużyć i oszustw.

Dziś brytyjski urząd skarbowy bada 27 tysięcy spraw. Powód? Podejrzenie wyłudzeń.

RadioZET.pl/PAP