Zamknij

Chaos w centrach handlowych. Brytyjczycy boją się lockdownu

Redakcja
12.10.2020 11:52
Chaos w brytyjskich galeriach handlowych
fot. Shutterstock/Alexandros Michailidis (ilustracyjne)

Zjednoczone Królestwo jest o krok od drugiego lockdownu. Brytyjczycy w obawie przed zamknięciem sklepów rzucili się w wir zakupów w poszukiwaniu świątecznych prezentów. 

Lockdown w Wielkiej Brytanii to jedna z wizji walki z pandemią, której najbardziej obawiają się mieszkańcy.

Brytyjczycy z obawy przed zamknięciem sklepów w miniony weekend tłumnie odwiedzili galerie handlowe. W lokalnej prasie czytamy o „szturmie na prezenty świąteczne” , „chaosie w galeriach” i „klientach stłoczonych jak sardynki”.

Szturm na galerie handlowe. Brytyjczycy rzucili się na prezenty świąteczne

Wielka Brytania przygotowuje się na drugi lockdown. Brytyjski premier Boris Johnson 12 października ma ogłosić nowy, trójpoziomowy system walki z pandemią. Jedno jest pewne: będą nowe ograniczenia – czytamy w dzienniku The Sun.

Zobacz także

Anna Rączkowska, korespondentka Radia ZET w Londynie informuje, że w Wielkiej Brytanii jest coraz więcej czerwonych stref, a ze sklepowych półek znikają towary… głównie prezenty świąteczne.

- W weekend brytyjskie galerie handlowe pękały w szwach, w Manchesterze na przykład ludzie w obawie przed zamknięciem kraju stali w kilkugodzinnych kolejkach po świąteczne prezenty – mówi Anna Rączkowska.

Zobacz także

Brytyjska prasa także opisała weekendowe zamieszanie w galeriach handlowych. „Klienci stłoczeni jak sardynki robili zakupy świąteczne w Trafford Centre w Manchesterze”- czytamy w The Sun.

Prasa dodaje, że centra handlowe zostały „staranowane” przez klientów, którzy obawiają się zamknięcia sklepów. Media donoszą o chaosie w sklepach, ogromnych kolejkach i przede wszystkim… naruszeniu wszelkich zasad bezpieczeństwa wprowadzonych w związku z pandemią.
Swoimi wrażeniami z weekendowych zakupów podzielili się także użytkownicy Twittera. Internauci publikowali zdjęcia kolejek do sklepów i tłumów w galeriach.

„Oto, co Trafford Center ma na myśli mówiąc o dystansie społecznym (…) nie dziwię się, czemu zakażeń koronawirusem przybywa” – piszą internauci.
„Trafford Center jest staranowany, parkingi pełne”. „Trafford Center całkowicie wymknęło się spod kontroli” – czytamy w pozostałych wpisach.

The Sun o weekendowe zamieszanie pyta także pracowników galerii. Sprzedawcy komentowali, że mieli znacznie więcej pracy niż tuż przed Bożym Narodzeniem.

Dziennik cytuje także oficjalny komunikat galerii ws. obostrzeń. Trafford Centre zachęca odwiedzających do noszenia maseczek i zapewnia, że „bezpieczeństwo jest priorytetem firmy”.

RadioZET.pl/The Sun