Jacek Kapica przed komisją ds. VAT. "Ryzyka były, ale były pod kontrolą"

Piotr Drabik
19.02.2019 16:22
Wiceminister finansów Jacek Kapica przed komisją śledczą ds. VAT
fot. PAP/Piotr Nowak

Przed sejmową komisją śledczą do spraw VAT stanął we wtorek Jacek Kapica, były wiceminister finansów za rządów koalicji PO-PSL. Podkreślił, że zmiany podatkowe wprowadzane przez ówczesne władze były korzystne dla Polaków i budżetu państwa.  

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

- Wprowadzenie w 2011 roku możliwości rozliczeń VAT w deklaracji było korzystne dla wszystkich podatników i dla rozwoju polskich portów. Ryzyka były, ale były pod kontrolą - zeznał były wiceminister finansów i były szef Służby Celnej Jacek Kapica.

Koalicja PO-PSL pozwalała na luki VAT-owskie?

Szef sejmowej komisji śledczej Marcin Horała (PiS) pytał Kapicę o efekty zmiany w ustawie o VAT z 2011 roku. Chodziło o zniesienie zabezpieczeń w imporcie towarów oraz umożliwianie rozliczania VAT w deklaracji.

Zobacz także

Kapica oświadczył, że był to od wielu lat postulat branży logistycznej i spedycyjnej, aby wprowadzić takie procedury, jak np. w Niemczech. Zauważył, że zmiana zdecydowanie poprawiała konkurencyjność polskich portów, które przegrywały z niemieckimi. 

Jak zaznaczył, po wprowadzeniu zmiany nie miał żadnych informacji o ewentualnych nieprawidłowościach z tego powodu. - Śmiem twierdzić, że ta zmiana była bezpieczna i istotnych nadużyć nie było - stwierdził Kapica.

Kapica pytany przez Horałę, dlaczego w 2010 roku zniesiono obowiązek składania zabezpieczeń przez podmioty zajmujące się importem, Kapica powiedział, że chodziło mu przede wszystkim o zwiększenie konkurencyjności polskich portów, "więc nie pozostało mi nic innego jak implementować rozwiązanie, które działało np. Hamburgu".

Powiedział, że nie przypomina sobie rozmowy z wiceministrem finansów Maciejem Grabowskim, który był przeciwny zniesieniu takiego obowiązku. - Nie wiem, jak toczyły się prace legislacyjne ustawy o VAT w tym zakresie - mówił. Podkreślił też, że po wprowadzeniu tych zmian nie zanotowano istotnych negatywnych zjawisk i nadużyć w tym zakresie.

Zobacz także

Niebezpieczny proceder przy imporcie oleju napędowego

Były wiceminister finansów opowiedział posłom z komisji śledczej o sygnałach na temat groźnego procederu w przemyśle naftowym.

- W 2012 roku zidentyfikowano mechanizmy importu oleju napędowego, w których należna akcyza była opłacana, ale było ryzyko niepłacenia od sprowadzanego paliwa VAT - zeznał Kapica.

Jak mówił Kapica, w marcu 2012 r. PKN Orlen zwrócił uwagę MF na niepokojące zdarzenia na rynku, związane z rosnącym importem paliwa przez Litwę. Kapica powiedział, że w efekcie m.in. tej informacji Służba Celna przeprowadziła "działania kontrolne" na przejściu granicznym z Litwą w Budzisku. To nie tylko kontrola tego, co akurat dzieje się na granicy, ale też analiza całego łańcucha dostaw towaru - tłumaczył.

- Zjawisko, o którym pisał PKN Orlen potwierdziło się o tyle, że zidentyfikowano przywóz paliwa w ramach procedury, w której akcyza jest zabezpieczona, ale występuje ryzyko niezapłacenia podatku VAT - powiedział Kapica.

- Ta informacja została przekazana kontroli skarbowej i informacje zwrotne były takie, że kontrola skarbowa się tym zajmuje - dodał.

Zobacz także

Były wiceminister odniósł się do zarzutów

Kapica był proszony przez członków komisji o odniesienie się do doniesień Sławomira Siwego ze związku zawodowego Celnicy PL, który mówił w czerwcu ubiegłego roku, że w ostatnich latach "nie było woli politycznej, żeby zajmować się paliwami".

- Kontrole drogowe się odbywały. W ciągu roku odbywało się około 40 tysięcy kontroli paliw - zeznał Kapica. Zaznaczył przy tym, że "w przypadku przewozu paliwa smarowego była wymiana informacji rocznie o 4 tysięcy przewozów między Polską, Czechami i Słowacją".
Jak dodał, "te dane pokazują, że żadnego zakazu kontrolowania cystern nie było".

Kazimierz Smoliński (PiS) pytał m.in. o problemy z kaucją gwarancyjną, którą wprowadzono jako, jego zdaniem "dosyć kuriozalne, chyba jedno z nielicznych w Europie rozwiązań". Smoliński przywołał opinię prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Haliny Pupacz, która miała określić kaucję gwarancyjną jako "list żelazny dla przestępców".

- Nie zgodzę się z tym sformułowaniem (...). To zależy oczywiście od tego, czego się oczekuje od kaucji. Po pierwsze kaucja pozwoliła nam policzyć tych przedsiębiorców, którzy zdecydowali się operować na rynku paliw i złożyć tę kaucję. Ta grupa przedsiębiorstw była na bieżąco monitorowana - powiedział były wiceminister.

Kapica wyjaśnił, że do końca października 2013 roku było to blisko 100 podmiotów, które zostały przeanalizowane pod kątem ryzyk fiskalnych, a do końca listopada było ich około 160. Kapica przyznał, że połowa z nich złożyła najniższą kaucję.

- Ale każdy z tych podmiotów został przeanalizowany i departament kontroli celnej i akcyzowej przekazał do departamentu kontroli skarbowej listę 10 podmiotów, wobec których - zdaniem analityków - należało podjąć działania kontroli skarbowej, ponieważ cechowały się najwyższym ryzykiem - zeznał świadek.

Zobacz także

Kim jest Jacek Kapica?

Był wiceministrem finansów i szefem Służby Celnej w latach 2008-15, czyli niemal przez cały okres, którym zajmuje się komisja śledcza ds. VAT.

W lipcu ubiegłego roku prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Kapicy oraz siedmiorgu urzędnikom resortu finansów. Śledztwo dotyczy tzw. afery hazardowej, a Kapica "został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw umyślnego niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej".

Prokuratura uznała m.in., że były szef Służby Celnej "umyślnie nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku nadzoru nad realizacją zadań wynikających z ustawy o grach i zakładach wzajemnych ani nadzoru nad podległymi mu departamentami i innymi jednostkami".

Zapoznałem się z dowodami zebranymi w sprawie oraz zeznaniami świadków i w mojej ocenie nie ma tam ani jednego dowodu na to, że nie wypełniałem swoich obowiązków - komentował zarzuty Kapica.

Sejmowa komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku. Zgodnie z sejmową uchwałą, ma zbadać prawidłowość i legalność działań oraz występowanie zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 do listopada 2015 roku.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD