Zamknij

"Wiadomości" TVP1: polski sukces gospodarczy drażni Niemców

21.05.2020 16:06
"Wiadomości" TVP1: polski sukces gospodarczy drażni Niemców
fot. TVP1 (screenshot)

Według dziennikarzy "Wiadomości" TVP1 "polski sukces gospodarczy drażni Niemców". Zdaniem głównego serwisu informacyjnego telewizji publicznej rodzima gospodarka radzi sobie lepiej od niemieckiej, a Polacy nie chcą już pracować za Odrą. Jakich użyto argumentów?

Pandemia koronawirusa spowodowała zachwianie we wszystkich europejskich gospodarkach. Z powodu szeregu obostrzeń wiele branż odnotowało znaczne spadki, a bezrobocie w wielu państwach unijnych zaczęło gwałtownie rosnąć. 

Mimo to zdaniem dziennikarzy "Wiadomości" TVP1 to właśnie Niemcy - jedna z największych gospodarek świata - musi szczególnie mierzyć się ze skutkami kryzysu. Co więcej - w ocenie telewizji publicznej znacznie lepiej z koronakryzysem radzi sobie Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Dziennikarze nie wspomnieli jednak o szeregu faktów, które pokazują temat z zupełnie innej perspektywy.

"Niemcy ubolewają, że polityka polskiego rządu zepsuła im rynek pracy"

Materiał otwierają sekwencje ze strajku pracowników sezonowych z Rumunii. "Wiadomości" TVP1 nie podały dokładnej lokalizacji protestu (miasto Bornheim w landzie Nadrenia Północna-Westfalia), ani jego skali. Według kanału na YouTube pod nazwą "Einstazfahrten und so", który stanowił źródło zdjęć dla TVP1, zamieszczono informację, że w proteście wzięło udział od 40 do 100 osób. 

Zobacz także

- Powodem demonstracji są niewypłacane wynagrodzenia przez syndyka, który przejął firmę 1 marca i jest za to odpowiedzialny - mówił Moritz Lorek, jeden z uczestników protestów. Dziennikarze TVP1 nie przekazali również, że demonstrację w Bornheim poparły ruchy lewicowe i anarchistyczne.

Jednostkowy problem wybranej plantacji szparagów ma być dowodem na to, że niemiecki rynek pracy jest w zapaści. Również z tego powodu, że polscy pracownicy nie wrócili do firm za Odrą z powodu pandemii koronawirusa.

- Niemcy musza obudzić się z letargu. To nie jest tak, że różni ludzie z Europy są przeznaczeni do takich prac podrzędnych. To również pokazuje, że polska gospodarka staje się coraz bardziej konkurencyjna - mówił w materiale "Wiadomości" prof. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana.

"Polacy pomimo koronakryzysu dzięki rządowej pomocy nadal mają poczucie stabilizacji oraz bezpieczeństwa. Czują się również bogatsi, niż jeszcze kilka lat temu" - mówił z offu Maciej Sawicki, współautor materiału "Wiadomości". Po chwili dodał: "W Polsce rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził wsparcie oraz ulgi dla przedsiębiorców". Wymienił wówczas m.in. zerowy PIT dla młodych. Sęk w tym, że to rozwiązanie wprowadzono na kilka miesięcy przed wybuchem pandemii koronawirusa.

"Niemcy ubolewają, że polityka polskiego rządu zepsuła im rynek pracy" - komentował dalej autor materiału "Wiadomości" TVP1.

Zobacz także

Swojej wypowiedzi udzielił także Tadeusz Zysk, psycholog społeczny. - Niemcy jakoś się przyzwyczaiły na postrzeganie Polaków jako ludzi dość biednych, pracowitych, chętnych do pracy. A siebie, swoich ludzi, jako unikających ciężkiej pracy fizycznej - powiedział. Zysk dwukrotnie i bezskutecznie startował z list PiS-u w wyborach parlamentarnych oraz w 2018 roku walczył o fotel prezydenta Poznania - także z poparciem partii rządzącej. 

O czym nie powiedziały "Wiadomości" TVP1?

Z jednej strony w Niemczech rzeczywiście brakuje pracowników sezonowych, głównie z państw tzw. nowej Unii. Według Deutsche Welle, niemiecki ministerstwo rolnictwa podało, że w maju przy zbiorach będzie potrzebnych ok. 85 tys. pracowników, głównie z Europy Wschodniej. O możliwość dalszej pracy w Niemczech podczas pandemii domagali się mieszkańcy polskich miast przygranicznych - dopiero wtedy rząd Mateusza Morawieckiego załagodził przepisy ograniczające przekraczanie granicy. 

Jednocześnie polski rynek pracy stanął przed takim samym wyzwaniem. Ukraińscy pracownicy sezonowi wyjechali z Polski po ogłoszeniu obostrzeń z powodu pandemii. Dzięki migracji zarobkowej polska gospodarka mogła liczyć na lepsze wyniki w ostatnich latach. Jeśli nie dojdzie do zliberalizowania przepisów dotyczących pracowników z zagranicy oraz te osoby nie wrócą do Polski, rodzimy rynek pracy stanie przed wyzwaniem obsadzenia wakatów w wielu branżach. 

Rząd Angeli Merkel na ratowanie przedsiębiorstw i pracowników przeznaczył do tej pory bilion euro. Dla porównania - tarcza antykryzysowa i tarcza finansowa rządu Mateusza Morawieckiego to ponad 300 mld zł (ponad 66 mld euro). W przypadku Niemiec mówimy o zaakceptowanej przez Komisję Europejską pomocy publicznej. W przypadku Polski Bruksela dała zielone światło na polską pomoc publiczną w wysokości 38,6 mld euro. Poinformowała o tym w poniedziałek rzeczniczka Komisji Europejskiej Arianna Podesta.

Ponadto w Niemczech na stałe - według rożnych danych - może mieszkać od 1 do nawet 2 mln Polaków. Według danych niemieckiego urzędu statystycznego z 2017 w Niemczech zameldowanych było 783 tys. osób legitymujących się wyłącznie obywatelstwem polskim oraz 690 tys. osób posiadających zarówno niemieckie, jak i polskie obywatelstwo.

RadioZET.pl/TVP1