Zamknij

Weselnicy nie chcą przychodzić na śluby podczas pandemii

15.06.2020 07:38
Wesele 2020. Goście rezygnują z udziału w ślubach. Dlaczego?
fot. LL_studio/Shutterstock (ilustracyjne)

Umożliwienie organizacji ślubów i wesel do 150 gości nie rozwiązało problemów par młodych. Wiele osób rezygnuje z udziału w tych uroczystościach z powodu zagrożenia koronawirusem, a organizatorzy wesel popadają w kłopoty finansowe - podała "Rzeczpospolita".

Pandemia koronawirusa uderzyła mocno w branżę ślubną. Od marca do maja wesele praktycznie nie mogły być organizowane z powodu zagrożenia wirusem SARS-CoV-2. Dzięki zniesieniu rządowych ograniczeń, umożliwiono potem organizację tych uroczystości z ograniczeniem do 150 gości.

Co więcej - weselnicy nie musieli nosić obowiązkowych maseczek, jak ma to miejsce przy innych zgromadzeniach np. w transporcie publicznym. Jak podała "Rzeczpospolita", młode pary mimo to wpadają w kłopoty finansowe. Dlaczego?

Koronawirus pokrzyżował plany weselne

Według gazety na portalach ślubnych jest obecnie pełno ogłoszeń typu: "Odstąpię termin wesela w sierpniu", "Oddam salę za darmo". Dziennik podał, że organizatorzy wesel nie chcą przesuwać imprez na inny termin. Nie godzą się też na rozwiązanie umowy, a jeśli już – żądają zapłaty wysokich kar.

Zobacz także

- Przed poluzowaniem obostrzeń każda para młoda, niezależnie od wielkości wesela, mogła się powołać na niemożność świadczenia umowy przez drugą stronę, co dawało jej podstawę do renegocjacji umowy w zakresie przesunięcia terminu imprezy lub rezygnacji z niej. Restaurator nie mógł bronić się twierdzeniem, że jest gotowy na organizację wesela - podkreślił warszawski adwokat Hubert Maciąg, cytowany przez dziennik.

W przypadku gdy brak jest w umowie zapisów o sile wyższej, każdą sytuację należy przeanalizować indywidualnie. W przypadku gdy wesele planowane było na większą liczbę gości, państwo młodzi będą uprawnieni do przełożenia bądź rezygnacji z wesela. Jeżeli jednak liczba gości wynosi do 150 osób, żądanie przesunięcia terminu wesela czy rezygnacji z niego z uwagi na siłę wyższą może okazać się nieuprawnione

Hubert Maciąg

Jeśli przedsiębiorca gotowy jest do wywiązania się z organizacji wesela, a narzeczeni obawiają się, że pomimo takiej możliwości weselnicy nie stawią się na uroczystości, jedyne, co można zrobić, to renegocjować warunki umowy - radzą rozmówcy gazety.

Zobacz także

Jak podkreśliła Anna Matusiak-Rześniowiecka, współwłaścicielka Agencji Ślubnej Ann&Kate Wedding Planners oraz wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Branży Ślubnej, konsekwencją odwołanego wesela, jeżeli poluzowanie obostrzeń pozwala już w danym terminie na jego zorganizowanie, jest nie tylko utrata zadatku, ale też w wielu przypadkach kara umowna.

Inni przekładali z maja na czerwiec po to, by z czerwca przełożyć na lipiec itd. Cały czas obserwując sytuację i monitorując postawę gości. Bywa, że wesele na 200 osób nagle zmniejsza się do 80, bo goście zwyczajnie się boją, ale bywa i tak, że pary międzynarodowe czekają tylko na potwierdzenie otwarcia lotów, bo ich goście – nawet z USA – są gotowi w pełnym zaproszonym składzie przylecieć. Nie ma reguły

Anna Matusiak-Rześniowiecka

RadioZET.pl/Rzeczpospolita