Zamknij

Waloryzacja 500 plus. Rząd nie korzysta z przepisów, które stworzył

08.02.2021 13:51
Waloryzacja 500 plus
fot. MONKPRESS/East News

Rząd nie korzysta z przepisu, który sam wprowadził do ustawy o 500 plus. Mowa o waloryzacji, którą uzasadnia zarówno sytuacja finansowa Polaków, jak i inflacja, przez którą siła nabywcza świadczenia regularnie spada.

500 plus to świadczenie wypłacane od 2016 roku. Przez ponad 4 lata ceny w sklepach rosły, a siła nabywcza pieniądza spadała. Co to oznacza? Za 500 złotych kupimy znacznie mniej, niż w momencie startu programu.

Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadziła świadczenie, przewidziała też furtkę umożliwiającą podwyżkę świadczenia. Rząd jednak ani razu nie skorzystał z przepisu, który sam stworzył.

500 plus traci na wartości. W ustawie mowa o waloryzacji 

Koronakryzys w połączeniu z regularnym wzrostem cen to czynniki uzasadniające waloryzację 500 plus. Taką furtkę ustawodawca przewidział w art. 6 wspomnianego aktu.

Czytamy w nim, że „Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, zwiększyć wysokość kwoty, o której mowa w art. 5 ust. 1 (500 zł - przyp. red), biorąc pod uwagę prognozowany średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem, przyjęty w ustawie budżetowej na dany rok kalendarzowy”.

Pierwsze wypłaty 500 plus ruszyły w kwietniu 2016 roku. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wiemy, że wówczas wskaźnik cen towarów i usług w stosunku to poprzedzającego wejście w życie programu 500 plus roku, był niższy. Świadczenie wprowadzane było w warunkach deflacji, czyli spadku przeciętnego poziomu cen w gospodarce. Gdy w sklepach jest taniej, Polacy mogą kupić więcej. Zatem siła nabywcza 500 plus była większa niż w przypadku dalszego wzrostu cen.

Na ten nie trzeba było długo czekać. Już w 2017 roku inflacja średnioroczna wyniosła 2 proc. wobec 0,6 proc. deflacji rok wcześniej. Już wtedy rząd miał powód, by skorzystać z art. 6 ustawy wprowadzającej 500 plus i zwaloryzować świadczenie. W kolejnych latach było już tylko gorzej. Ceny towarów i usług rosły rok do roku kolejno o 1,6 proc., 2,3 proc., i 3,4 proc. w 2020 roku.

Po czterech latach obowiązywania programu 500 plus siła nabywcza pieniądza skurczyła się, co daje podstawy do waloryzacji świadczenia. Nie ma co liczyć, że ceny zaczną spadać.  Średnioroczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych przewidziana w ustawie budżetowej na 2021 rok wyniesie – 1,8 proc. Należy szykować portfele na dalszy wzrost wydatków przy niezmienionej kwocie świadczenia 500 plus.

Rząd już wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza zwiększać kwoty wypłat na dzieci. Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg mówiła w ostatnim wywiadzie dla „Super Expressu”, że „aktualnie nie trwają prace nad waloryzacją 500 plus”. Choć sytuacja finansowa Polaków i wskaźniki makroekonomiczne sugerują konieczność podniesienia kwoty świadczenia, rząd nie planuje skorzystania z narzędzia, które sam wprowadził.

RadioZET.pl